Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Zwrot Auta Osobie Prywatnej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1445
  • PipPipPipPipPip
  • 4013 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2011 - 16:04

JW. Czy jest mozliwosc zwrotu kupionego auta osobie prywatnej?
Znajomi kupili samochod- wszystko ladnie pieknie, nic nie stuka, nie puka, chodzi rowniutko, zadbany i czysty jest. Jedynie nie sprawdzili pod domem u sprzedawcy czy czasem nie dymi. No i jak dojechali do domu dopiero poszli po rozum do glowy i zorientowali sie, ze samochod dymi. Doscyc tego dymu jest, ale nie jest on bialy, jasny- co wskazywalo by na Turbo, jest czarny i czasem niebieski. Zadzwonili od razu do sprzedawcy i zapytali co to moze byc, poniewaz kupili w sumie w okazyjnej cenie nie chcieliby go zwracac, wiec grzecznie zapytali co to moze byc. Facet powiedzial, ze miesiac temu wymienial jeden z wtryskow na uzywany i ze od tego czasu samochod praktycznie stoi i nim nie jezdzil.Takze wg niego przyczyna moze byc, albo fakt, ze samochod stal i trzeba go "przepalic", albo ten wtrysk. Samochod ma silnik diesla, wiec to normalne, ze zawsze cos przydymi, ale no jest tego troche wiecej niz normalnie.
No i teraz tak, na drugi dzien ten facet sam oddzwonil, powiedzial, ze byl u mechanika, ktory wymienial wtrysk- twierdzil, ze nie dawalo mu to spokoju, bo jemu ten samochod nie dymil. No i mechanik powiedzial, ze to albo od stania, albo trzeba wymienic wtrysk- jak im orzeszkadza to dymienie, bo to ze dymi to niby nic nie oznacza.
Zmierzajac ku koncowi, jesli oni wymienia ten wtrysk i okaze sie, ze to nie jego wina to czy beda mogli oddac ten samochod?
Ile jest na to czasu?
Moj maz twierdzi, ze skoro to byla osoba prywatna to moga go teraz pocalowac, wiecie sami gdzie- bo to nie byla wada ukryta i pozatym to widzialy
galy co braly. I tez jest zdania, ze to nic powaznego i wymiana wtrysku pomoze.Ale czy napewno? Czy osobie prywatnej nie mozna
zwrocic samochodu? I ile jest na to czasu?

Użytkownik Baila edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 16:18

"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #2 czlowiekzlisciemnaglowie

czlowiekzlisciemnaglowie

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 324
  • PipPipPipPipPip
  • 3147 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 16:32

JW. Czy jest mozliwosc zwrotu kupionego auta osobie prywatnej?
Znajomi kupili samochod- wszystko ladnie pieknie, nic nie stuka, nie puka, chodzi rowniutko, zadbany i czysty jest. Jedynie nie sprawdzili pod domem u sprzedawcy czy czasem nie dymi. No i jak dojechali do domu dopiero poszli po rozum do glowy i zorientowali sie, ze samochod dymi. Doscyc tego dymu jest, ale nie jest on bialy, jasny- co wskazywalo by na Turbo, jest czarny i czasem niebieski. Zadzwonili od razu do sprzedawcy i zapytali co to moze byc, poniewaz kupili w sumie w okazyjnej cenie nie chcieliby go zwracac, wiec grzecznie zapytali co to moze byc. Facet powiedzial, ze miesiac temu wymienial jeden z wtryskow na uzywany i ze od tego czasu samochod praktycznie stoi i nim nie jezdzil.Takze wg niego przyczyna moze byc, albo fakt, ze samochod stal i trzeba go "przepalic", albo ten wtrysk. Samochod ma silnik diesla, wiec to normalne, ze zawsze cos przydymi, ale no jest tego troche wiecej niz normalnie.
No i teraz tak, na drugi dzien ten facet sam oddzwonil, powiedzial, ze byl u mechanika, ktory wymienial wtrysk- twierdzil, ze nie dawalo mu to spokoju, bo jemu ten samochod nie dymil. No i mechanik powiedzial, ze to albo od stania, albo trzeba wymienic wtrysk- jak im orzeszkadza to dymienie, bo to ze dymi to niby nic nie oznacza.
Zmierzajac ku koncowi, jesli oni wymienia ten wtrysk i okaze sie, ze to nie jego wina to czy beda mogli oddac ten samochod?
Ile jest na to czasu?
Moj maz twierdzi, ze skoro to byla osoba prywatna to moga go teraz pocalowac, wiecie sami gdzie- bo to nie byla wada ukryta i pozatym to widzialy
galy co braly. I tez jest zdania, ze to nic powaznego i wymiana wtrysku pomoze.Ale czy napewno? Czy osobie prywatnej nie mozna
zwrocic samochodu? I ile jest na to czasu?


Ej O'Connel ;) i ty takie pytania zadajesz????, to ze diesel dymi to nic nie znaczy ostatnio jechalem za skodá 2011 i troche sie mnie spieszylo wiec siedzialem jej na ogonie, wkoncu ( chyba polak) sie wkurzyl i depnál w tá swojá nowiutká skode, czarno sie zrobilo ze nie wiedzialem czy wycieraczki wlaczyc czy moze ládowac bo to wulkan wpier....il, czarny dym nie wiele znaczy dieslu, niebieski powinien niepokoic bo to swiadczy o oleju w systemie spalania, jednak teoria z wtryskiem baaaardzo prawdopodobna, przepalic go jeszcze troche moze jakis niechluj zmienial ten wtrysk i upackal conieco olejem a jak nie to zmieniac wtryski bedzie git. i zupelnie serio ... niech powáchajá dym i czarny i niebieski czarny powinien jechac zgaszoná swieczká ( i to jest ok) niebieski powinien byc ostry duszácy lekko kwaskowaty - i to potwierdzi teorie o paleniu oleju


edit: a w temacie - mozliwosc jest chyba ale nie przez maly sád, najlepiej isc na ugode jakás ;)

jeszcze cos mi sie przypomnialo :( znajomi kupili kiedys dosc nietypowe auto od dealera, jak sie okazalo z wadá ukryta, teraz juz wiemy ze to przeplywomierz ale zanim do tego doszli to wydali cos kolo 2000 tysiecy na "diagnozy" a z e to ayto nieuropejskie itd. wiec wcale sie nie dziwie, anyway chcieli skorzystac z prawa zwrotu auta i skorzystali, dealer przyjál auto jak najbardziej ale kasy nie oddal do dzis a minely juz 3 lata, sam nabylem w zeszlym roku od znajomych auto w którym wszystko bylo porobione ;) exept timing belt od nowosci który mi oczywiscie trzasnál w trasie ponad 1000 km od domu, za morzem .. co uslyszalem??? - widzialy galy co braly :P

Użytkownik czlowiekzlisciemnaglowie edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 16:40

It is better to be hated for what you are than loved for what you are not.

Offline #3 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1445
  • PipPipPipPipPip
  • 4013 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2011 - 16:50

wkoncu ( chyba polak) sie wkurzyl i depnál w tá swojá nowiutká skode, czarno sie zrobilo ze nie wiedzialem czy wycieraczki wlaczyc czy moze ládowac bo to wulkan wpier....il

;)

Wiesz mnie to wcale nie przeraza, ze diesel dymi, malz moj jest nawet pewny, ze to tylko wtrysk i powinno byc dobrze- bo przy wtryskach wlasnie poddymia czasem na ciemny niebieski tez, ale to wiesz, panikarze sa :( ;)
Tobie powiedzieli, ze widzialy galy co braly, no bo w sumie jak sie kupuje nowy samochod i rozrzad nie jest swiezo po wymianie to sie powinno to zrobic.
A temat mi sie tak nawinal mimo wszystko, bo ciekawi mnie to czy moj malz ma racje, ze osobie prywatnej to nie mozna zwrocic auta, tymbardziej, ze samochod nie mial wady ukrytej- bo to co mu dolega mozna bylo sprawdzic w 3 sekundy. Przekonuje mnie tymbardziej jego opinia po przeczytaniu tego:

Through a small advertisement

Vehicles are often advertised by private individuals on the internet and in the ?small ads? section of newspapers. If you buy a car from a small advertisement or on the internet from a private individual you are generally not buying from a person whose normal business it is to sell cars (although sometimes used car dealers do advertise in this way). Again in this case you have very little legal protection if you find that the car that you have bought is faulty. It is therefore important when buying from a private seller to protect yourself from unscrupulous people. It may be worthwhile to employ the services of a trusted mechanic who may be able to advise you on the mechanical state of the car.

It is an offence under both road traffic legislation and the Sale of Goods and Supply of Services Act 1980 to sell a car which is not roadworthy. Also, the seller is required to give you accurate and truthful information in answer to any questions that you ask. However, a private seller does not have to provide information that is not requested. If you have a grievance after buying a car you should complain to the seller first. If you are not satisfied with the response you may be able to take legal action against the seller. Where the car you bought is unroadworthy, you could also refer the matter to the Garda Síochána and the Road Safety Authority.


Ich samochod jest przeciez sprawny i nic mu wlasciwie nie dolega.
Jak pytali czy mial jakies z nim problemy to powiedzial, ze nie. Wymiana wtrysku to jak dla nie tez nie jest problem- wymienil pewnie, bo na 3 gary chodzil.

A co do dilerow, to juz zupelnie inna sprawa jest- ich obowiazuje jakies prawo. Tu chodzi o osobe prywatna przeciez.

Użytkownik Baila edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 17:00

"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #4 SuperKtos

SuperKtos

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 8
  • PipPipPipPipPip
  • 4520 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 08 czerwiec 2011 - 16:57

osobie prywatnej nie mozna zwrocic samochodu,

jesli uwazasz, ze Cie oszukal, mozesz isc do sadu, ale tutaj ciezko Ci bedzie udowodnic, ze to byla wada ukryta.

ogolnie taki minus kupowania prywatnie (nie z komisu)

Offline #5 czlowiekzlisciemnaglowie

czlowiekzlisciemnaglowie

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 324
  • PipPipPipPipPip
  • 3147 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:00

;)

Wiesz mnie to wcale nie przeraza, ze diesel dymi, malz moj jest nawet pewny, ze to tylko wtrysk i powinno byc dobrze- bo przy wtryskach wlasnie poddymia czasem na niebiesko tez, ale to wiesz, panikarze sa :P ;)
Tobie powiedzieli, ze widzialy galy co braly, no bo w sumie jak sie kupuje nowy samochod i rozrzad nie jest swiezo po wymianie to sie powinno to zrobic.
A temat mi sie tak nawinal mimo wszystko, bo ciekawi mnie to czy moj malz ma racje, ze osobie prywatnej to nie mozna zwrocic auta, tymbardziej, ze samochod nie mial wady ukrytej- bo to co mu dolega mozna bylo sprawdzic w 3 sekundy. Przekonuje mnie tymbardziej jego opinia po przeczytaniu tego:

Ich samochod jest przeciez sprawny i nic mu wlasciwie nie dolega.


wiesz nie specjalnie znam schemat i zasade pracy dieslów bo ich poprostu nie lubie, ale w benzynowych sá jeszcze tzw. uszczelniacze zaworowe ktore gdy zdychajá a zostawisz auto nie uzywane na czas jakis to wlasnie zaciágajá olej to komory spalania, stád najczesciej we francuskich wynalazkach po porannym odpaleniu siwy dym sie pojawia, a pojedzesz 30km na nct i wyniki emisji idealne, tak mialem w peugecie ktorego sie nie dawno pozyblem,

co do paska rozrzádu - kupowalem auto od "przyjaciol" i zostalem zapewniony ze wsiadac i jechac zwlaszcza ze wiedzieli ze wybieram sie w podróz dookola europy- wiec czemu mialbym myslec o wymianie paska :( jak sie okazalo oni tez nigdy nie mysleli a pasek byl fabryczny pomimo ze powinien byc juz dwa razy zmieniony - wszyscy byli przekonani ze ten model jest na lancuszku lacznie z mechaniorem ktory z podziwu wyjsc nie mogl
ale ze znowu to nie byla wersja ewropejska tylko japanish wiec sie zdeczko roznila wlasnie paskiem zamiast lancuszka
It is better to be hated for what you are than loved for what you are not.

Offline #6 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1445
  • PipPipPipPipPip
  • 4013 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:09

jesli uwazasz, ze Cie oszukal, mozesz isc do sadu, ale tutaj ciezko Ci bedzie udowodnic, ze to byla wada ukryta.

Mnie to by samochodu, ktory dymi lub tez ma inne defekty bez mojej wiedzy, przyzwolenia badz mega promocji nie sprzedal :(

No wlasnie, to nie jest chyba oszustwo zadne, bo sam facet na drugi dzien zadzwonil do nich po wizycie u mechanika i powiedzial o tym wtrysku, ze byl wymieniany ale na uzywany, zarzekal sie ze jemu wczesniej nie dymil.
Tez mnie sie wydaje, ze do sadu ewentualnie gdyby nie chcial sie zgodzic na zwrot, ale watpie by cos z tego wyszlo. No zwracanie samochodu z silnikiem diesla, bo dymi to troche nie bardzo ja dla mnie.
Ale coz poradzic- kupili sobie samochod, typ im spusil 600 euro, pozatym ze warty okolo 1500 euro wiecej niz on wystawil i swiruja, ze mu oddadza, jak nie przestanie dymic ;) A samochod naprawde jest w b. dobrym stanie na moje oko :P
Zreszta jutro rano maja wymieniac ten wtrysk i sie okaze ;)

Użytkownik Baila edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 17:12

"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #7 mielizna

mielizna

    filozof z Koziej Wólki

  • Banned
  • 1726
  • 8949 postów
  • Płeć:Nie ustawione
  • Miejscowość:Béal Atha Seanaidh

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:29

Tak to jest jak się kupuje traktora a nie auto.Zmienić musowo filtry i olej ale na jakiś zalecany by potem turbo kulek nie wyrzygało.Potem na skaner do kogoś co rozumie,ale ogólnie jak się jakieś lampki nie palą to chyba jest spoko.Toć to dzizel to co wymagać a jeszcze jak ma nabite ze 200k i ktoś o to nie dbał...

Jechałem ostatnio ze Sligo do domku za jakąś beemką z szeroką dópą gdzieś 2009 rok.Trasa jest upierdliwa bo górki i zakręty plus szarpane tempo przejazdu i ta beemka tak mi smrodziła,że myślałem iż się uduszę.Co chwila chmura dymu.Bleee

Offline #8 strateg

strateg

    Nowicjusz

  • Banned
  • 1522
  • 0 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:45

JW. Czy jest mozliwosc zwrotu kupionego auta osobie prywatnej?
Znajomi kupili samochod- wszystko ladnie pieknie, nic nie stuka, nie puka, chodzi rowniutko, zadbany i czysty jest. Jedynie nie sprawdzili pod domem u sprzedawcy czy czasem nie dymi. No i jak dojechali do domu dopiero poszli po rozum do glowy i zorientowali sie, ze samochod dymi. Doscyc tego dymu jest, ale nie jest on bialy, jasny- co wskazywalo by na Turbo, jest czarny i czasem niebieski. Zadzwonili od razu do sprzedawcy i zapytali co to moze byc, poniewaz kupili w sumie w okazyjnej cenie nie chcieliby go zwracac, wiec grzecznie zapytali co to moze byc. Facet powiedzial, ze miesiac temu wymienial jeden z wtryskow na uzywany i ze od tego czasu samochod praktycznie stoi i nim nie jezdzil.Takze wg niego przyczyna moze byc, albo fakt, ze samochod stal i trzeba go "przepalic", albo ten wtrysk. Samochod ma silnik diesla, wiec to normalne, ze zawsze cos przydymi, ale no jest tego troche wiecej niz normalnie.


jak diesel - to dać mu w palnik ;)

Offline #9 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1445
  • PipPipPipPipPip
  • 4013 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:46

jak diesel - to dać mu w palnik ;)

Ale po co? Zeby zadymil, czy przestal?
"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #10 strateg

strateg

    Nowicjusz

  • Banned
  • 1522
  • 0 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:49

Jechałem ostatnio ze Sligo do domku za jakąś beemką z szeroką dópą gdzieś 2009 rok.Trasa jest upierdliwa bo górki i zakręty plus szarpane tempo przejazdu i ta beemka tak mi smrodziła,że myślałem iż się uduszę.Co chwila chmura dymu.Bleee


właśnie to mnie dziwi , nowe bryki i dymią przy redukcji , albo przy gwałtownym dodaniu gazu - widocznie tak ma być ;)

Ale po co? Zeby zadymil, czy przestal?


coby się przepalił i układ wydechowy sobie przeczyścił :(

Użytkownik strateg edytował ten post 08 czerwiec 2011 - 17:50


Offline #11 rzorrzik1

rzorrzik1

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 204 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:DUBLIN

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:50

Po prostu te NEW silniki lykaja oliwke nawet do 1 litra na 2000 km. Podobno to normalne...a na pewno silniki merc,bmw tak maja.
Widzialem na wlasne oczy a wlaciwie nie widzialem oleju na bagnecie w medc silniku przy 1 wszym przegladzie przy 20000km.;)
I potem jest for sale po okazyjnej cenie:):( ;)

Offline #12 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1445
  • PipPipPipPipPip
  • 4013 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2011 - 17:57

coby się przepalił i układ wydechowy sobie przeczyścił ;)

Aaaa, no :( Myslalam, ze jakas teorie nowa wymysliles ;)
"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #13 strateg

strateg

    Nowicjusz

  • Banned
  • 1522
  • 0 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 18:02

Po prostu te NEW silniki lykaja oliwke nawet do 1 litra na 2000 km. Podobno to normalne...a na pewno silniki merc,bmw tak maja.
Widzialem na wlasne oczy a wlaciwie nie widzialem oleju na bagnecie w medc silniku przy 1 wszym przegladzie przy 20000km.;)
I potem jest for sale po okazyjnej cenie:);) :(

Miałem od nowości 4 auta wszystkie turbodiesle i nigdy żaden nie brał oleju ;)
Może dlatego że to były HDI :P nigdy między serwisami nie dolewałem oleju :P
ale niedawno na stacji widziałem vw z tego roku , klient dolewał bodaj litra do 3l tdi :P

Aaaa, no Myslalam, ze jakas teorie nowa wymysliles

niestety turbodiesle tak mają - lubią wysokie obroty :P
nienawidzą wysokich biegów i niskich obrotów , każdy myśli że niskie obroty silnika to mniejsze spalanie :o
niestety nie w turbodieslach

Offline #14 SuperKtos

SuperKtos

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 8
  • PipPipPipPipPip
  • 4520 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 08 czerwiec 2011 - 18:15

ja bym tez zobaczyl, czy w turbo (pod obudowa) nie ma sladow oleju, bo to moze znaczyc, ze jest juz na wykonczeniu.

nie napisalas jaki to samochod, ale jak ma cos co sie zwie 'breather', taki jakby filtr przy filtrze powietrza blokujacy jakies wtryski oleju, to tez go wymienic, bo na bank jest zawalony.

mam diesla 96kW tdi z przebiegiem 150 tys mil, ani oleju nie bierze (choc w manualu pisze, ze moze spalic do pol litra na 1000km), ani nie dymi. Na zimno przy mocniejszym depnieciu cos tam z wydechu poleci, ale to raczej mgielka i tylko na zimno.


Nie wiem co tam jest w Twoim przypadku, ale tutaj ogolnie malo kto nawet zdaje sobie sprawe, ze auta z turbo nie mozna gasic bezposrednio po zatrzymaniu i tak to potem wyglada, ze turbiny siadaja



niestety turbodiesle tak mają - lubią wysokie obroty ;)
nienawidzą wysokich biegów i niskich obrotów , każdy myśli że niskie obroty silnika to mniejsze spalanie :(
niestety nie w turbodieslach


a tu sie nie zgodze, w moim spalanie rosnie liniowo, wraz ze wzrostem obrotow. Na upartego moge jechac na piatce 60km/h, to akurat mam 1000 obr/min, wg kompa przy takiej jezdzie chwilowe spalanie to ponad 90MPG (3l/100km), na czworce 1400obrotow jakos bedzie to juz 70-75MPG

Offline #15 strateg

strateg

    Nowicjusz

  • Banned
  • 1522
  • 0 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 08 czerwiec 2011 - 18:50

a tu sie nie zgodze, w moim spalanie rosnie liniowo, wraz ze wzrostem obrotow. Na upartego moge jechac na piatce 60km/h, to akurat mam 1000 obr/min, wg kompa przy takiej jezdzie chwilowe spalanie to ponad 90MPG (3l/100km), na czworce 1400obrotow jakos bedzie to juz 70-75MPG

Masz prawo się ze mną nie zgodzić - bo według kompa Ci pokazuje
Ja zrobiłem ponad 500tys km wszystko turbodieslami ;)
żona jeździła od nowości 1.4 hdi najpierw poszło:

czujnik prędkości , później czujnik wysokiego ciśnienia , następnie dwu-masa

Ale się nie przejmuj ile ludzi tyle opinii co do spalania :(

Offline #16 SuperKtos

SuperKtos

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 8
  • PipPipPipPipPip
  • 4520 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 08 czerwiec 2011 - 18:59

Masz prawo się ze mną nie zgodzić - bo według kompa Ci pokazuje
Ja zrobiłem ponad 500tys km wszystko turbodieslami ;)
żona jeździła od nowości 1.4 hdi najpierw poszło:

czujnik prędkości , później czujnik wysokiego ciśnienia , następnie dwu-masa

Ale się nie przejmuj ile ludzi tyle opinii co do spalania :(



no nie wiem czy komputerowi mozna ufac, czy tez nie, ale z wyliczonej sredniej wychodzi idealnie tyle, co pali faktycznie, od tankowania do tankowania. na 50 litrach robie 490-520mil, co jak sobie policze daje srednio 45-46 mpg i srednia w kompie jest wlasnie taka. Chwilowego spalania nie sprawdze z przyczyn oczywistych ;)

Offline #17 StefanG

StefanG

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • -2
  • PipPip
  • 439 postów

Napisano 22 czerwiec 2011 - 00:41

Po prostu te NEW silniki lykaja oliwke nawet do 1 litra na 2000 km. Podobno to normalne...a na pewno silniki merc,bmw tak maja.
Widzialem na wlasne oczy a wlaciwie nie widzialem oleju na bagnecie w medc silniku przy 1 wszym przegladzie przy 20000km. :D
I potem jest for sale po okazyjnej cenie:) :D :D



Piszesz tu o ZARŻNIĘTYM już-pewnikiem PRZEGRZANYM silniku!!! :D


:D Miałem kilka Beemek i NIGDY,ŻADNA oleju mi nie brała... :D
Nic co ludzkie,nie jest mi obce....:)=======================

Offline #18 rzorrzik1

rzorrzik1

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 204 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:DUBLIN

Napisano 22 czerwiec 2011 - 09:33

Napisalem NEW silniki..
Te modele z 1995 nie one nie braly oliwy :D

Offline #19 raccoon

raccoon

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 3
  • PipPipPipPip
  • 1449 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 22 czerwiec 2011 - 20:00

http://cars.donedeal.....r_in_Ireland/

Also, the seller is required to give you accurate and truthful information in answer to any questions that you ask. However, a private seller does not have to provide information that is not requested. If you have a grievance after buying a car you should complain to the seller first. If you are not satisfied with the response you may be able to take legal action against the seller.

If you buy a car from a small advertisement or on the internet from a private individual you are generally not buying from a person whose normal business it is to sell cars (although sometimes used car dealers do advertise in this way). Again in this case you have very little legal protection if you find that the car that you have bought is faulty. It is therefore important when buying from a private seller to protect yourself from unscrupulous people. It may be worthwhile to employ the services of a trusted mechanic who may be able to advise you on the mechanical state of the car.
smile! it confuses people




PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.