Skocz do zawartości


Zdjęcie

Hałaśliwi Sąsiedzi - Co Zrobić?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
40 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 nautilia

nautilia

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 2
  • Pip
  • 27 postów
  • Gadu-Gadu: 3668523
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:Muzyka, muzyka i jeszcze raz rękodzieło :)
    www.pureindiacosmetics.com

Napisano 11 maj 2011 - 17:11

Witam

Pisze tutaj, bo już sama nie wiem, co zrobić B)
Otóż przeprowadziliśmy się do nowego apartamentowca. Landlord, jak to landlord, zachwalał miejsce: że spokojne, że ciche, że sąsiedzi w porządku... Miejsce faktycznie wyglądało na takie, jakie nam przedstawił. Wprowadziliśmy się i po dwóch tygodniach zaczął się koszmar. A dokładnie okazali się nim sąsiedzi mieszkający nad nami, a właściwie ich dzieci - chociaż ich matka nie jest od nich gorsza. Od wczesnego ranka (mniej więcej od 7.00) do późnych godzin wieczornych (nawet 23.00) słychać wrzaski, krzyki, piski, bieganie po całym domu, rzucanie jakimiś przedmiotami, łomotanie prętami po balkonie, jeżdżenie na rowerku (balkony mają stalowo-drewnianą konstrukcję - hałas jest straszny). Któregoś dnia sprezentowali nam zawartość swojej popielniczki zrzucając ją na nasze pranie. I tak siedem dni w tygodniu. Na nic zdały się delikatne uwagi - dzieci były jeszcze gorsze. Odnieśliśmy nawet wrażenie, że robią to specjalnie (po zwróceniu uwagi w domu pojawiły się "stadionowe trąbki", na których dzieci z upodobaniem grają). Matka jest Włoszką a tata - afro-irlandczykiem. Coraz trudniej nam tam mieszkać. W dni wolne od pracy, kiedy człowiek chciałby pospać, przez tę rodzinę najnormalniej w świecie nie może - swoich wyczynów nie ograniczają do jednego pokoju, ale szaleją po całym mieszkaniu. Nawet po przyjściu z pracy nie mamy szans na to, żeby w ciszy odpocząć, obejrzeć filmu czy nawet zwykłych wiadomości. Non stop jest huk.
Napisaliśmy do landlorda - bez skutku (twierdzi, ze maila nie dostał, to wysłaliśmy drugi raz i jest cisza). Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy jest paragraf na takich ludzi? Co możemy zrobić?

Dzięki za przeczytanie
i pozdrawiam.
N.

Offline #2 PaniMinister

PaniMinister

    tańczę

  • Użytkownik forum
  • 2413
  • PipPipPipPipPipPip
  • 9501 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:głównie interesuję się sobą

Napisano 11 maj 2011 - 17:26

Napisaliśmy do landlorda - bez skutku (twierdzi, ze maila nie dostał, to wysłaliśmy drugi raz i jest cisza).

Poleconym. Z zaznaczeniem, że anti-social behaviour przejawiane przez sąsiadów i excessive noise in the compund są prawną przyczyną do zerwania umowy, co zamierzacie uczynić, jeśli sytuacja się nie zmieni.

Z sąsiadami chyba bym się nie użerała, tylko znalazła fajniejsze mieszkanie. A drogą do jego znalezienia będzie rozwiązanie umowy z landlordem B)
Dołączona grafika

Offline #3 nautilia

nautilia

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 2
  • Pip
  • 27 postów
  • Gadu-Gadu: 3668523
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:Muzyka, muzyka i jeszcze raz rękodzieło :)
    www.pureindiacosmetics.com

Napisano 11 maj 2011 - 17:43

Poleconym. Z zaznaczeniem, że anti-social behaviour przejawiane przez sąsiadów i excessive noise in the compund są prawną przyczyną do zerwania umowy, co zamierzacie uczynić, jeśli sytuacja się nie zmieni.

Z sąsiadami chyba bym się nie użerała, tylko znalazła fajniejsze mieszkanie. A drogą do jego znalezienia będzie rozwiązanie umowy z landlordem B)


To chyba będzie najrozsądniejsze. Żałuję, bo mieszkanie jest fantastyczne, szkoda się z niego wyprowadzać :)

Offline #4 xxxl

xxxl

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • -16
  • Pip
  • 168 postów

Napisano 11 maj 2011 - 17:50

Witam

Pisze tutaj, bo już sama nie wiem, co zrobić B)
Otóż przeprowadziliśmy się do nowego apartamentowca. Landlord, jak to landlord, zachwalał miejsce: że spokojne, że ciche, że sąsiedzi w porządku... Miejsce faktycznie wyglądało na takie, jakie nam przedstawił. Wprowadziliśmy się i po dwóch tygodniach zaczął się koszmar. A dokładnie okazali się nim sąsiedzi mieszkający nad nami, a właściwie ich dzieci - chociaż ich matka nie jest od nich gorsza. Od wczesnego ranka (mniej więcej od 7.00) do późnych godzin wieczornych (nawet 23.00) słychać wrzaski, krzyki, piski, bieganie po całym domu, rzucanie jakimiś przedmiotami, łomotanie prętami po balkonie, jeżdżenie na rowerku (balkony mają stalowo-drewnianą konstrukcję - hałas jest straszny). Któregoś dnia sprezentowali nam zawartość swojej popielniczki zrzucając ją na nasze pranie. I tak siedem dni w tygodniu. Na nic zdały się delikatne uwagi - dzieci były jeszcze gorsze. Odnieśliśmy nawet wrażenie, że robią to specjalnie (po zwróceniu uwagi w domu pojawiły się "stadionowe trąbki", na których dzieci z upodobaniem grają). Matka jest Włoszką a tata - afro-irlandczykiem. Coraz trudniej nam tam mieszkać. W dni wolne od pracy, kiedy człowiek chciałby pospać, przez tę rodzinę najnormalniej w świecie nie może - swoich wyczynów nie ograniczają do jednego pokoju, ale szaleją po całym mieszkaniu. Nawet po przyjściu z pracy nie mamy szans na to, żeby w ciszy odpocząć, obejrzeć filmu czy nawet zwykłych wiadomości. Non stop jest huk.
Napisaliśmy do landlorda - bez skutku (twierdzi, ze maila nie dostał, to wysłaliśmy drugi raz i jest cisza). Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy jest paragraf na takich ludzi? Co możemy zrobić?

Dzięki za przeczytanie
i pozdrawiam.
N.

I bardzo dobrze wam tak-chcieliscie zaoszczedzic,ale sie nie udalo i teraz zale jak to wy jestescie pokrzywdzeni.A dzici sa po to aby chalasowac(sam mam,wiec wiem jak jest)a jak wam sie nie podoba no to wyprowadzka.Acha a cisza nocna jest od 22 do 6 rano wiec szczerze mowiac mozesz ich tylko pocalowac w d u p e :)

Użytkownik pieknylolo81 edytował ten post 11 maj 2011 - 18:00


Offline #5 nautilia

nautilia

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 2
  • Pip
  • 27 postów
  • Gadu-Gadu: 3668523
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:Muzyka, muzyka i jeszcze raz rękodzieło :)
    www.pureindiacosmetics.com

Napisano 11 maj 2011 - 17:54

I bardzo dobrze wam tak-chcieliscie zaoszczedzic,ale sie nie udalo i teraz zale jak to wy jestescie pokrzywdzeni.A dzici sa po to aby chalasowac(sam mam,wiec wiem jak jest)a jak wam sie nie podoba no to wyprowadzka.Aha a cisza nocna jest od 22 do 6 rano wiec szczerze mowiac mozesz ich tylko pocalowac w d u p e B)


Nie ma to, jak kulturalny rodak-analfabeta :)
Nie odpisuj, nie karmię trolli :D

Offline #6 xxxl

xxxl

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • -16
  • Pip
  • 168 postów

Napisano 11 maj 2011 - 18:02

Nie ma to, jak kulturalny rodak-analfabeta B)
Nie odpisuj, nie karmię trolli :)

Jestem bardzo kulturalny...A co ty myslalas ze bedziemy cie zalowac hehe.Widzialy galy co braly to teraz nie wylewaj tu zali na forum bo ci nikt nie pomoze.Bardzo dobrze wam tak,za skapstwo trzeba placic.Dzieci gora :D

Offline #7 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1444
  • PipPipPipPipPip
  • 4011 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 maj 2011 - 18:09

Poleconym. Z zaznaczeniem, że anti-social behaviour przejawiane przez sąsiadów i excessive noise in the compund są prawną przyczyną do zerwania umowy, co zamierzacie uczynić, jeśli sytuacja się nie zmieni.

Z sąsiadami chyba bym się nie użerała, tylko znalazła fajniejsze mieszkanie. A drogą do jego znalezienia będzie rozwiązanie umowy z landlordem B)

Polecony jest najlepszym rozwiazaniem.

I bardzo dobrze wam tak-chcieliscie zaoszczedzic,ale sie nie udalo i teraz zale jak to wy jestescie pokrzywdzeni.A dzici sa po to aby chalasowac(sam mam,wiec wiem jak jest)a jak wam sie nie podoba no to wyprowadzka.Aha a cisza nocna jest od 22 do 6 rano wiec szczerze mowiac mozesz ich tylko pocalowac w d u p e :)

:D Tupet to Ty masz, niepowiem. Gdy tylko moje dziecko zaczelo poruszac sie przy pomocy jezdzacych zabawek to poszlam na dol do sasiadow i zapytalam czy im to nie przeszkadza. Mam w salonie panele i u mnie to slychac, a co dopiero u nich? Widujemy sie dosyc czesto z nimi i rowniez czesto zdarza mi sie zapytac czy im to czasem nowa zabawka nie uprzykrza zycia, no np. wlasnie rowerek. I swoja droga to naprawde nie wiedzialam, ze

dzici sa po to aby chalasowac

:P
"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #8 kate0068

kate0068

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 16
  • Pip
  • 99 postów

Napisano 11 maj 2011 - 18:11

Nie rozumie,dlaczego jestes taki zlosliwy,czlowiek ma problem a Ty plujesz jadem.

I bardzo dobrze wam tak-chcieliscie zaoszczedzic,ale sie nie udalo i teraz zale jak to wy jestescie pokrzywdzeni.A dzici sa po to aby chalasowac(sam mam,wiec wiem jak jest)a jak wam sie nie podoba no to wyprowadzka.Acha a cisza nocna jest od 22 do 6 rano wiec szczerze mowiac mozesz ich tylko pocalowac w d u p e B)



Offline #9 lena30

lena30

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 1744
  • PipPipPipPipPip
  • 4022 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:...chema mnie interesuje, nie podoba mi się...

Napisano 11 maj 2011 - 18:12

I bardzo dobrze wam tak-chcieliscie zaoszczedzic,ale sie nie udalo i teraz zale jak to wy jestescie pokrzywdzeni.


na czym zaoszczędzić?



Nie ma to, jak kulturalny rodak-analfabeta B)
Nie odpisuj, nie karmię trolli :)

:D


a co do hałasujących sąsiadów,czasami odnoszę wrażenie,że u nas jest baaardzo głośno,szczególnie w weekendy...aaa w apartamencie nie mieszkam,ale osiedle malutkie,cichutkie :P
To możliwość spełnienia marzeń sprawia,że życie jest tak fascynujące.Paulo Coelho

Offline #10 analitykNEW

analitykNEW

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • -6
  • PipPip
  • 331 postów

Napisano 11 maj 2011 - 18:14

wiem co czujesz

my mielismy o wiele mniej uciazliwy problem ale tez wkur...... a mianowicie nad nami mieszkala baba ktora codziennie rano jak sie wybierala do pracy to zamisat ubrac buciska na obcasie przed samym wyjsciem to ubierala je duzo wczesniej i lazila i stukala przez okolo 30 minut. Po 3 dniach nie wytrzymalem i zostawilem kartke w drzwiach o tresci: prosze nie chodzic w butach na obciasie po mieszkaniu przez 30 minut bo sie spac nie da.Poskutkowalo na 3 dni i pozniej znow 2 dni stukala to znow kartka i w koncu byl spokoj a po miesiacu sie bura su.k.a wyprowadzila i teraz mamy spokoj. Ogolnie irole sa nierozgarniete bo sasiedzi tez nied....orajdy nie umieli zamykac drzwi wejsciowych tylko tak trzaskali ze cala sciana u nas w mieszkaniu sie ruszala, to tez z[beeep]a.... 2 razy i byl czesciowy spokoj, na szczescie szybko sie wyniesli i nowi sasiedzi (polakko) sa super cicho. Irole maja w [beeep]ie innych ludzi bo sa tepi !!!

To chyba będzie najrozsądniejsze. Żałuję, bo mieszkanie jest fantastyczne, szkoda się z niego wyprowadzać :D



Offline #11 Baila

Baila

    provocateur

  • Użytkownik forum
  • 1444
  • PipPipPipPipPip
  • 4011 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 maj 2011 - 18:25

Ogolnie irole sa nierozgarniete bo sasiedzi tez nied....orajdy nie umieli zamykac drzwi wejsciowych tylko tak trzaskali ze cala sciana u nas w mieszkaniu sie ruszala, to tez z[beeep]a.... 2 razy i byl czesciowy spokoj, na szczescie szybko sie wyniesli i nowi sasiedzi (polakko) sa super cicho. Irole maja w [beeep]ie innych ludzi bo sa tepi !!!


Masz przyklad kolegi polakko powyzej, ze nie tylko "Irole" sa nierozgarnieci, a problemy z obcasami to tez mialam- jedna polakko mi zyc nie dawala przez jakis czas. Nic chyba gorszego nie ma :D Ale KARE za to dostala :D

Użytkownik Baila edytował ten post 11 maj 2011 - 18:33

"Kobieta nigdy nie wie, czego chce, ale nie spocznie, dopóki celu nie osiągnie"

Offline #12 nautilia

nautilia

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 2
  • Pip
  • 27 postów
  • Gadu-Gadu: 3668523
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin
  • Zainteresowania:Muzyka, muzyka i jeszcze raz rękodzieło :)
    www.pureindiacosmetics.com

Napisano 11 maj 2011 - 18:42

Ja też nie wiem, na czym miałabym zaoszczędzić :D Mieszkamy we dwoje, nie korzystamy z dopłat czy innych przywilejów, ciężko pracujemy na to, co mamy. Dzieci nie są winne głupocie i nieodpowiedzialności rodziców, nie dzieci winię, a dorosłych. I to na dorosłych szukam rozwiązania. Nie sądzę, aby ktokolwiek po kilkunastu godzinach pracy miał chęć i cierpliwość wysłuchiwać wrzasków matki, ryku dzieci, tupania, walenia prętem w barierkę na balkonie. Dzieciństwo nie polega na bezkarności a dorosłość - na bezmyślności.

Odezwał się nasz landlord, obiecał, że przyjdzie. A czy to zrobi - zobaczymy. Póki co nad moją głową biegnie tabun koni i słychać wrzaski. Chyba wyjdę z domu, bo nie sposób wytrzymać.

wiem co czujesz

my mielismy o wiele mniej uciazliwy problem ale tez wkur...... a mianowicie nad nami mieszkala baba ktora codziennie rano jak sie wybierala do pracy to zamisat ubrac buciska na obcasie przed samym wyjsciem to ubierala je duzo wczesniej i lazila i stukala przez okolo 30 minut. Po 3 dniach nie wytrzymalem i zostawilem kartke w drzwiach o tresci: prosze nie chodzic w butach na obciasie po mieszkaniu przez 30 minut bo sie spac nie da.Poskutkowalo na 3 dni i pozniej znow 2 dni stukala to znow kartka i w koncu byl spokoj a po miesiacu sie bura su.k.a wyprowadzila i teraz mamy spokoj. Ogolnie irole sa nierozgarniete bo sasiedzi tez nied....orajdy nie umieli zamykac drzwi wejsciowych tylko tak trzaskali ze cala sciana u nas w mieszkaniu sie ruszala, to tez z[beeep]a.... 2 razy i byl czesciowy spokoj, na szczescie szybko sie wyniesli i nowi sasiedzi (polakko) sa super cicho. Irole maja w [beeep]ie innych ludzi bo sa tepi !!!


Irole, jak Irole... Ale to mama Włoszka i tata... Afro-Irol. Nie dogadasz się :D
A stukot obcasów na panelach... To jak dzięcioł w drzewo. Ja mam to z dwiema parami małych nóżek. Najbardziej dziwi mnie obojętność matki na takie zachowanie.

Użytkownik nautilia edytował ten post 11 maj 2011 - 18:48


Offline #13 anusiam

anusiam

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 165
  • PipPipPipPip
  • 1674 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 11 maj 2011 - 23:49

hmmm, jak to czytam, mam wrazenie, ze piszesz o naszych sasiadach zza sciany. Pochodzenie niewiadome, bo ich nie widzialam na oczy.Od 7 rano rowerek i pilka w ruch, tak, ze na zawał schodze jak pierdutnie. W dywan ciezko zainwestowac a ulubiona zabawa dzieci, rzucanie czyms o podloge.To sie jeszcze da wytrzymac, bo sobie czlowiek tlumaczy , ze to dzieci. Ale kochany tatus wiadomo kiedy wchodzi do domu, bo tak drze jape, ze kiedys rozmawialam z mama przez telefon i slyszala :D Pare tygodniu temu moj maz nie wytrzymal, bo ten sie darl, dzieci plakaly tak glosno ze serce pekalo i normalnie bylo slychac ze je bije.zglosilismy do zarzadzcy osiedla, slychac go slabiej, ale za to za kazdym razem jak jest placz dzieci i jego krzyki to slyszymy ze jest to w glebi domu.Pytalismy czy cos zrobili, uslyszelismy ze wyslali im list ostrzegawczy.....fajne osiedle i do tej pory bylo jak w bajce ( z przerwa na wiecznie imprezujacych dzien i noc, ale ktos ich pognal)tylko teraz sie nam element trafil
W zyciu bowiem istnieja rzeczy, o kt??re warto walczyc do samego konca.— Paulo Coelho

Offline #14 RadekR

RadekR

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 7
  • PipPipPipPip
  • 1724 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Polska

Napisano 12 maj 2011 - 07:32

Powiedzcie landlordowi, że jak tak dalej będzie z sąsiadami to się wyprowadzacie z powodów jakie napisała Pani Minister. Powinno poskutkować. A jak nie to zmieńcie mieszkanie bo szkoda nerwów.
Eat right, don't smoke, don't drink, exercise daily... Die anyway

Offline #15 Czipownik

Czipownik

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 98
  • PipPipPip
  • 617 postów

Napisano 12 maj 2011 - 08:08

My mielismy w grudniu problem z sasiadami z gory. Co sobote w godzinach 19-24 imprezy rozgrzewkowe robili przed wyjazdem na dyskoteke, wiadomo w domu taniej napic sie alkoholu. Pewnego razu bylo apogeum halasu a takze oddawanie moczu z balkonu na taras przed naszym mieszkaniem (!!!). Obszerny list do agencji wynajmu wraz z materialem foto i wideo zalatwil sprawe raz na zawsze. Od tamtej pory mamy spokoj, towarzystwo z gory zachowuje sie normalnie.

Offline #16 eventsman

eventsman

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPipPipPip
  • 1753 postów

Napisano 12 maj 2011 - 08:16

pajaki zabija sie kapciem, albo gazeta
halasliwych sasiadow - landlordem
Seks z miloscia i uczuciem bije tysiackrotnie seks bez milosci. Ale seks z namietnoscia ale bez milosci bije tysiackrotnie brak seksu.

Offline #17 RadekR

RadekR

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 7
  • PipPipPipPip
  • 1724 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Polska

Napisano 12 maj 2011 - 09:12

No właśnie, kapciem, nie róbcie jak ten pan:


Eat right, don't smoke, don't drink, exercise daily... Die anyway

Offline #18 rubiocabron

rubiocabron

    Gazetoholik

  • Użytkownik forum
  • 314
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 11383 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:dublin
  • Zainteresowania:pozdroze male i duze ;)

Napisano 12 maj 2011 - 09:25

Napisaliśmy do landlorda - bez skutku (twierdzi, ze maila nie dostał, to wysłaliśmy drugi raz i jest cisza). Czy ktoś mógłby mi powiedzieć, czy jest paragraf na takich ludzi? Co możemy zrobić?

wedlug mojej wiedzy i praktyki paragrafu nie ma mozesz sie wyprowadzic.
hmm... byc moze oficjalna skarga na pismie do managment agency ewentualnie
rada budynku mogla by cos zdzialac, z czasem by ich moze wy.ej.e.bali z chaty
jesli wynajmuja.

Offline #19 cinnabon

cinnabon

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 4
  • Pip
  • 119 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 04 czerwiec 2011 - 20:51

Witajcie. Jestem w podobnej sytuacji co autorka tego tematu.
Od kilku tygodni grupa Irlandczykow (chyba z 20stu) robi awantury przed mieszkaniem, w ciagu dnia i w nocy np. kolo 4 rano.
Wielokrotnie jak kolo nich przechodzilismy to rzucali jakies teksty, grozili itp. Strasznie sie boje i bardzo bym chciala sie stad wyprowadzic, jak najszybciej. Nie mozemy sobie jednak pozwolic na strate depozytu.
Z tego co piszecie to nie mozna na tej podstawie rozwiazac umowy. Czy tak rzeczywiscie jest?
Zaznacze, ze umowe podpisalismy i czekalismy na landlorda, zeby do nas odeslal podpisany przez niego egzemplarz, ale przez 7 miesiecy nigdy tego nie zrobil.

Użytkownik cinnabon edytował ten post 04 czerwiec 2011 - 20:58


Offline #20 CarollQ

CarollQ

    Life = online

  • Użytkownik forum
  • 8
  • PipPipPipPipPip
  • 4514 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Meath

Napisano 04 czerwiec 2011 - 20:58

Witajcie. Jestem w podobnej sytuacji co autorka tego tematu.
Od kilku tygodni grupa Irlandczykow (chyba z 20stu) robi awantury przed mieszkaniem, np. kolo 4 rano).
Wielokrotnie jak kolo nich przechodzilismy to rzucali jakies teksty, grozili itp. Strasznie sie boje i bardzo bym chciala sie stad wyprowadzic, jak najszybciej. Nie mozemy sobie jednak pozwolic na strate depozytu.
Z tego co piszecie to nie mozna na tej podstawie rozwiazac umowy. Czy tak rzeczywiscie jest?
Zaznacze, ze umowe podpisalismy i czekalismy na landlorda, zeby do nas odeslal podpisany przez niego egzemplarz, ale przez 7 miesiecy nigdy tego nie zrobil.

Odmieszkać depozyt, czyli za najbliższy miesiąc nie zapłacić, a następnie się wyprowadzić.
Ewentualnie dać landlordowi miesiąc wcześniej wypowiedzenie. Nie ma prawa nie oddać depozytu, bo depozyt jest wyłącznie zabezpieczniem ewentualnych szkód.
"To w tera?niejszo?ci drzemie ca?a tajemnica. Je?li szanujesz dzie? dzisiejszy, mo?esz go uczyni? lepszym. A kiedy ulepszysz tera?niejszo??, wszystko to, co nast?pi po niej, równie? stanie si? lepsze. [...] Ka?dy bowiem dzie? nosi w sobie wieczno??."Paulo Coelho




PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.