Mialam dzisiaj wizyte w szpitalu i jestem przerazona, znalezli mi paciorkowca w moczu, dostalam antybiotyk i kolejny raz sprawdza mi mocz na nastepnej wizycie czyli za 4 tyg! Oni sa niepowazni, naprawde, czytalam ze trudno wyleczyc to swinstwo i jest niebezpieczne dla noworodka gdyby mala zarazila sie podczas porodu, a poza tym skoro mam w moczu to chyba moge miec tez gdzie indziej i szczerze watpie zeby 7-dniowa kuracja antybiotykiem pomogla, a nawet jesli, to podobno to lubi wracac. Powinno sie diagnozowac ciezarna i w niektorych przypadkach podac penicyline podczas porodu i po antybiotyk dziecku zeby nie ryzykowac zarazeniem, a oni tylko dali mi recepte na antybiotyk i powiedzieli, za 4 tyg zrobimy kolejne badanie moczu i zoabczymy... Nie wiem czy powinnam sie skonsultowac z ginekologiem, czy poczekac te 4 tyg liczac na to, ze to sie wyleczy.
Aaa i oczywiscie w badaniu moczu metoda paskowa wychodzi wszystko prawidlowo, zastanawiam sie po co oni robia to badanie skoro to i tak nie wykrywa niczego.
Do tego ta nerka, znow dzis tluamczylam ze bylam na prywatnje wizycie i mialam usg nerek i byl problem z miedniczkami nerkowymi, to z laska wypisali mi skierowanie na scan, zgadnijcie na kiedy...na 3 listopada, mam czekac do 3 listopada pomimo tego ze mnie obstukiwala i boli mnie..., wrrrrr jestem taka zla i przerazona, boje sie o mala, boje sie ze oni to zlekcewaza i zaraze ja przy porodzie tym dziadostwem. Miala moze ktoras z Was jakies doswiadczenia w tym temacie?
myszencja dzieki za info, wybiore sie chyba do dunnsa zobaczyc ten kombinezonik, za takie male pieniadze...
Majtki kupilam w tesco 5 szt za 3 e, zmierz sobie obwod bioder bo sa rozmiary, lepiej wziac luzniejsze zeby nie urazac sobie po porodzie okaleczonych miejsc, w mothercare tez maja. W bootsie widzialam, ale drozsze byly.
Aneta fajnie, ze juz Ci lepiej
Moi tescie przylatuja w polowie stycznia, bede musiala zacisnac zeby, maz w pracy a ja z nimi caly dzien, rewelacja..., nie zebym miala z nimi zle stosunki, ale wiadomo jak to jest rodzice to co innego, a tescie to jednak goscie..
Ja dzisiaj robie szybki obiadek bo tak sie przejelam tym paciorkowcem, ze opadlam z sil..., wrzuce tylko lososia do piekarnika, ziemniaki i brokuly do parowara i tyle.., skoro jestem juz przy temacie jedzenia - musze przejsc na diete, zobaczylam dzis na wadze kolejny kilogram i powiem Wam, ze tragedia, ostatnia wizyte mialam tydzien temu i w ciagu tego tyg przytylam kolejny kg, jak tak dalej pojdzie to bede miala niezly nadbagaz..
Aaa.. i rozmawialam z kolezanka, ktora urodzila trojke i pocieszyla mnie troche.., mowi ze ona rodzila cala trojke bez znieczulenia i to nie jest tak, ze nie da sie wytrzymac bolu, podobno to jest jak bol miesiaczkowy tylko silniejszy, skurcze sa bolesne ale mozna przezyc i pomaga masowanie plecow podczas skurczy, takze..mezowie nie beda stali bezczynnie..
Pozdrowionka








