Prazonki-pieczonki jak to woli
Potrzebne: ziemniaki, kielbaska, cebula.
Ziemniaki obrac i pokroic w czastki. Kielbase pokroic w kostke. Cebule pokroic w kostke.
W garnku np. takim co robicie sosy itp, ukladac warstwami ziemniaki, kielbaske, cebulke i posolic i popieprzyc kazda warstwe. Na koniec troszke podlac olejem ( nie za bardzo duzo, bo tluszcz z kielbasy i tak pusci. Szczelnie przykryc pokrywka i dusic na malym ogniu ok 20 minut. Czy gotowe mozna zawsze sprawdzic po miekkosci ziemniakow.
Jest pycha!I syte co wazne.
hej, nie wiem z jakiego regionu pochodzisz ale u nas robi sie to lekko inaczej. U nas zwie sie to Ziemniaki po Cabańsku ludzież Chrzanowsku (Chrzanowianie zwani są cabanami)
Generalnie mamy do tego specjalne garnki zeliwne, masywne i ciezkie (rozne wielkosci) ze specjalnym zamykanym wiekiem (zakreca sie takie toto u gory zeby bylo szczelne) ale jesli sie nie ma pokrywe mozna zastapic darniem odwroconym do 'gory nogami' lecz wczesniej zakrywamy zalosc lisciami kapusty no i wszystko odbywa sie na ognisku. Sprawdzamy czy sa gotowe przykladajac zapalke - siarka do metalu i jesli sie zapali powinno byc gotowe. Jesli chodzio o garnki to w moich okolicach najlepsze robią 'cyganie' i taki garnek jest nie do zajechania.
Jak my robimy ??
To zalezy od wielkosci garnka. Ziemniaki kroimy na ksieżyce (cwiartki) marchew na grubsze plastry co by sie nie spalila jak bedzie cciensza. Cebule rowniez grubsze wiorka, kielbase w plastry, boczek w grubsze plastry (rowniez zeby sie nie spalil i dobrze jak jest bardziej tlustawy bo boczkiem obklada sie srodek garnka) Super sprawa jest dodanie pol surowego buraka przekrojonego na polowke. Mozna dodac udka kurczaka (surowe) lub najlepiej mieso krolika. Troche tluszczu (pol kostki smalcu) przyprawy jak pieprz, sol, wegeta.
Wiec tak, najpierw obkladamy 3/4 garnka plastrami bekonu (na sam dol 1/4 kostki smalcu poprostu wrzucic) Cala reszte wymieszac w jakims duzym naczyniu. Jakies 4-5 kg ziemniakow, 3-4 laski kielbasy, 3-4 cebule, 4 marchewki i pol buraka. Mieszamy wszystko i przyprawiamy. Na koniec dodajemy tluszcz (tak w palcach porozdrabniac i mieszac ze wszystkim)
Wszystko przelozyc do garnka i jesli mamy ten garnek z pokrywa mozna polozyc ze dwa liscie kapusty białej.
To wszystko dajemy na ognisko - te garnki maja nóżki wiec spokojnie bedzie to stalo nad ogniem. Ogień nie za duzy ale tez nie za mały. Jak juz bedzie slychac takie syczenie caly procej jest w toku

Po moze 30-40 min bedzie tak pachniec dookola ze dostaniecie ślinotoku

Jak juz pisalem mozna ten granek zastapic zwyklym jakims starym garem ale wazne zeby byl gruby nie cienki bo sie wsio moze spalic.
Wiele osob goscilem tym regionalnym przysmakiem (smieszna rzecza jest to ze kilkanascie km od nas wogole tego nie znaja) i kazdy jadl az mu sie uszy trzesły

Zawartosc gara znikala w mgnieniu oka. Za kazdym razem pytaja sie kiedy wypad na ziemniaki

Do tego dobrze jest (jako dodatek) zaserwowac zimna mizerie - pychaaaaaaaaaa !!!!!
Ja ten przepis znam od dziecka. Sa rozne juz zmutowane i bardzo dziwne ale ten ktory dalem jest oryginalny. Moi rodzice (i babuszka) pochazą z chrzanowa;)))
tutaj daje link jakby ktos chcial sobie zobaczyc jak to mniej wiecej wyglada.
http://www.allegro.p...l_wyprzeda.htmlKiedys jechalem w strone bieszczad i odziwo na stacji benzynowej stały te garnki i bylem w lekkim szoku ale ccena tez powalala bo za garnek 15L trzeba bylo dac ok 450zl a tak srednio to po 150-200 ale oplaca sie mowie Wam to jest pychota nie jekies grille.
juz mi slina pociekla...
Aha, jesli ktos bedzie chcial sobie zrobic w domu np w kastroli - ok zrobi ale to kompletnie nie bedzie to. Ognisko ma cos w sobie a co nie wiem.
Użytkownik null edytował ten post 08 October 2009 - 13:44