Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

Jaka To Roslina?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 agiami

agiami

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPip
  • 284 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 czerwiec 2009 - 22:36

Moze ktos z was orientuje sie jaka to roslina?
Załączony plik  P1110980.JPG   1,8 MB   105 Ilość pobrań
Szukam nazwy, bo nie wiem jakich warunkow potrzebuje. Mysle ze jest z gatunku paproci, ale pewnosci nie mam, a nie znajac nazwy nie moge nic na jej temat znalezc. Ma bardzo delikatne i drobne listki, ktore ksztaltem przypominaja liscie milorzebu.
Załączony plik  plus.jpg   599,53 KB   61 Ilość pobrań

Offline #2 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 05 czerwiec 2009 - 22:41

Przyznam sie szczerze, ze z czyms takim jeszcze stycznosci nie miałam...ale wydaje mi sie stosunkowo wielce prawdopodobne,ze cos z odmiany paproci...Jutro poszukam w mojej książce o roslinkach.Moze cos tam znajde.

Na razie proponuje nie wystawiąć jej na bezposrednie naswietlenie słonca.
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #3 agiami

agiami

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPip
  • 284 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 05 czerwiec 2009 - 23:09

Cleo jakbys mogla zerknac do tej ksiazki byloby super :unsure:
Roslinka powoli dochodzi do siebie, ale chcialabym jej w tym pomoc. Problem w tym ze nie wiem jak, bo nie znalazlam dla niej jeszcze optymalnego miejsca, podlewam na wyczucie, eksperymentowalam ze swiatlem, ziemia po przesadzeniu zaczela plesniec - dochodze do wniosku ze warunki irlandzkie nie sluza moim kwiatom :D w PL nigdy nie mialam problemu z roslinkami, a tu jakos mi nie idze.

Offline #4 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 05 czerwiec 2009 - 23:23

Cleo jakbys mogla zerknac do tej ksiazki byloby super :D
Roslinka powoli dochodzi do siebie, ale chcialabym jej w tym pomoc. Problem w tym ze nie wiem jak, bo nie znalazlam dla niej jeszcze optymalnego miejsca, podlewam na wyczucie, eksperymentowalam ze swiatlem, ziemia po przesadzeniu zaczela plesniec - dochodze do wniosku ze warunki irlandzkie nie sluza moim kwiatom :unsure: w PL nigdy nie mialam problemu z roslinkami, a tu jakos mi nie idze.


Ja takze musiałam przez jakis czas okreslic co robie nie tak i znaleźć dla moich kwiatów jakies optymalne miejsce. Wiem,ze nasłonecznienie nie służy tu zanadto kwiatom. Proponuje postawic je zdala od okna, ale tez tak aby miały do niego dojscie, czyli w pewnej odległosci...Sama musisz to wyczuc.
Mi padały kwiaty na oknie, nie wiedziałam o co chodzi , w desperacji zanisłam je do salonu i postawiłam na stoliczku. Wszystkie cudnie tam dochodzą...jestem z nich dumna :D (moje niespłodzone dzieciaki hehhe ). Nawet 'Gwiazda betlejemska' kwitnie mi teraz tam cały rok!! :(

Spojrze jutro w ta książke, mam nadzieje,ze znajde...poki co, obserwuj zachowanie kwiatka, on sam da Ci do zrozumienia gdzie mu dobrze
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #5 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 06 czerwiec 2009 - 11:42

Tak, jak obiecałam, tak do książki własnie zajrzałam...Otwieram pierwszą strone, a tam....wypisz - wymaluj Twój kwiatek!!!
Zdjęcie tam małe, ale od razu w oczy sie zuciło, dla pewnoscia zajrzałam jeszcze w dział paprocie ale nic bardziej mylnego wiec to chyba to :) .

Nazwa: ADIANTUM. Jest to roslina wieloletnia.Do uprawy w pomieszczeniu zaleca sie Adiantum macrophyllum (moze to ta).Roslina o delikatnych lisciach, umieszczonych na brązowych lub czarnych lodygach, jest niezwykle dekoracyjna ale bardzo wrażliwa!!!

Stanowisko powinno byc ciepłe i jasne, ale nie słoneczne (tak jak mówiłam :P ). Roslina wymaga wysokiej wilgotnosci powietrza.Temper. latem powinna wynosic 20-25C, zima nie moze spadać ponizej 10C

Pielegnacja Adiantum lubi wilgotna ziemie, trzeba ją podlewac tylko odpowiednia woda o temp.pokojowej (ja tak zawsze robie, najlepiej nalac do buteleczki aby troche odstała). Nawozimy rosline co dwa tyg.od wiosny do jesieni (chyba przesada lekka tak mysle).

Poczytaj jeszcze na necie i daj znać od czasu do czasu, jak sie roslinka chowa:)

p.s. Skąd masz taki nabytek ?
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #6 agiami

agiami

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPip
  • 284 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 06 czerwiec 2009 - 14:36

Dzieki wielkie :rolleyes:
Tak to wlasnie moja roslinka, sprawdzilam juz w necie wiecej informacji i z tym nawozeniem to chyba prawda bo w sumie odzyla mi wlasnie po tym jak jakis czas temu wlozylam paleczke odzywcza dla roslin. Kupilam ja kilka m-cy temu w tesco, taka malutka, spodobaly mi sie wlasnie te drobne listki, ale przez bardzo dlugi czas wogole nie rosla i myslalam ze bede musiala ja wyrzucic. Potem mialam problem z ziemia (nie wazne jaka ziemie kupie zawsze po posadzeniu w niej kwiatow zaczyna plesniec) i myslalam ze to wykonczy roslinke zupelnie, ale jak widac powoli odbija sie :lol:

Offline #7 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 07 czerwiec 2009 - 12:40

Z doświadczenia powiem Ci,ze generalnie w sklepach rosliny mają zupełnie inne warunki klimatyczne (nie koniecznie własciwe, zazwyczaj zimne). Zatem gdy zabieramy je do domku jest to dla nich pewnego rodzaju ' szok termiczny' i muszą na nowo dostosowac sie do warunków jakie panują w ich otoczeniu. Zawsze trzeba troche odczekac ,aż dojdą do siebie.
Chyba najlepiej przechowywane kwiaty są w B&Q, bo mają tam szklarnie.
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #8 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 08:37

dostałam nie dawno coś takiego....
Załączony plik  cze.JPG   30,34 KB   35 Ilość pobrań Załączony plik  czerwien.JPG   24,46 KB   38 Ilość pobrań

Cleo wiem że masz magiczna książkę, jakbyś mogła to rzuć okiem co to za wynalazek i jak to sie pielegnuje, bo szkoda kwiata.
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #9 annamajka

annamajka

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 55 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 czerwiec 2009 - 08:59

jest to gumania
UprawaNajlepszym miejscem dla tych roślin jest ciepłe i wilgotne okno kwiatowe, jednak G. lingulata i G. monostachya znoszą dobrze warunki pokojowe. Stanowisko najlepiej półcieniste i ciepłe przez cały rok. Temperatura otoczenia jak i samego podłoża powinna wynosić, co najmniej 18ºC. Guzmania, jako roślina tropikalna, wymaga stałej wilgotności, dlatego niezbędne jest utrzymanie stale wilgotnego podłoża. Podlewając, napełniamy wodą również rozetę. Mimo, że roślina lubi wilgoć, jednak nie można dopuścić do nadmiaru wody. Guzmania lubi podwyższoną wilgoć powietrza, więc należy często ją zraszać. Oczywiście wykorzystujemy wyłącznie miękką i letnią wodę. Najlepsze podłoże, to grubowłóknisty substrat próchnicy (pH 5-5,5). Nawożenie umiarkowane, przesadzanie, co roku. Najprostszym sposobem na rozmnażanie jest odejmowanie młodych odrostów bocznych, niektóre guzmanie można rozmnażać również z nasion, ale nie jest to łatwe, dlatego rozmnażanie przez odrosty jest najbardziej rozpowszechnione. Okres kwitnieniaGuzmania kwitnie od listopada do stycznia.UwagiGuzmania, nie jest zbyt narażona na występowanie chorób i szkodników a

dostałam nie dawno coś takiego....
Załączony plik  cze.JPG   30,34 KB   35 Ilość pobrań Załączony plik  czerwien.JPG   24,46 KB   38 Ilość pobrań

Cleo wiem że masz magiczna książkę, jakbyś mogła to rzuć okiem co to za wynalazek i jak to sie pielegnuje, bo szkoda kwiata.



Offline #10 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 09:04

hmmm ale mnie w tropiki wrobili...hehehhehe a z tym kwitnieniem to chyba jakas sciema jest czerwiec a on kwitnie...

ale dzieki bardzo za info... może mi sie przyda :lol:
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #11 elodie

elodie

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 129 postów
  • Gadu-Gadu: 6713580
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 08 czerwiec 2009 - 10:16

dostałam nie dawno coś takiego....
Załączony plik  cze.JPG   30,34 KB   35 Ilość pobrań Załączony plik  czerwien.JPG   24,46 KB   38 Ilość pobrań

Cleo wiem że masz magiczna książkę, jakbyś mogła to rzuć okiem co to za wynalazek i jak to sie pielegnuje, bo szkoda kwiata.



To nie jest guzmania tylko Vriesea splendens (frizea lśniąca).
Wymagania: stanowisko jasne, ale osłonięte przed pełnym słońcem, temp. 16-22 st. C
Pielęgnacja: latem równomiernie podlewać i umiarkowanie nawozić, zimą ograniczyć podlewanie. Lejek także napełniać wodą.
Informacje pochodzą z "Leksykonu roślin doniczkowych i balkonowych", na zdjęciu dokładnie taka sama roślina jak Twoja.

Ja też lubię rośliny doniczkowe, mam obecnie 8. Chętnie nabyłabym więcej, ale obawiam się, że nie miałabym ich gdzie ulokować :lol: . Jeśli chodzi o miejsce zakupu nowej roślinki to prawdą jest, że w Tesco często są one źle traktowane, ale wg mnie można tam kupić je bardzo tanio. Jakiś czas temu kupiliśmy tam razem z mężem 4, każda po 30 centów. Przesadziliśmy je i obecnie mają się bardzo dobrze.
Pozdrawiam wszystkich miłośników roślin doniczkowych :lol: !

Offline #12 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 10:29

no wlasnie sprawdzilam tą GUZMANIE i faktycznie inny kwiat, ale co śmieszne też mam go w domu hehehhehe wiec info sie przyda bo nie wiedzialam co to za gatunek.

a tobie dzieki za rzetelne info... pozdro...
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #13 elodie

elodie

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 129 postów
  • Gadu-Gadu: 6713580
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 08 czerwiec 2009 - 11:00

Przynajmniej miałam okazję do zdjęcia z półki mojego leksykonu. Właściwie to oba kwiaty są podobne... Spodobała mi się ta frizea, może kiedyś sobie taką zakupię...

Offline #14 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 11:12

jak dostalam tego kwiata to myslalam ze on jakiś trujący czy cuś.... bo taki jaskrawy... ale chywa wszytsko pod kontrola, nikt nie mial w zamiarach mnie zabić heheh :lol:
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #15 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 08 czerwiec 2009 - 12:35

dostałam nie dawno coś takiego....
Załączony plik  cze.JPG   30,34 KB   35 Ilość pobrań Załączony plik  czerwien.JPG   24,46 KB   38 Ilość pobrań

Cleo wiem że masz magiczna książkę, jakbyś mogła to rzuć okiem co to za wynalazek i jak to sie pielegnuje, bo szkoda kwiata.



Srawdziłam w swojej cuownej książce i rzeczywiscie jest to Frizea a nie Guzmania, choc oba są do siebie podobne.
Od siebie dodam tylko tyle,że wcale nie jest z nimi tak łatwo i popełnienie błędu w hodowli moze przyniesc poważne konsekwencje w dalszym rozwoju kwiata.
Tak wiec stosuje sie do procedur hodowlanych i bedzie dobrze:)
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #16 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 12:39

Srawdziłam w swojej cuownej książce i rzeczywiscie jest to Frizea a nie Guzmania, choc oba są do siebie podobne.
Od siebie dodam tylko tyle,że wcale nie jest z nimi tak łatwo i popełnienie błędu w hodowli moze przyniesc poważne konsekwencje w dalszym rozwoju kwiata.
Tak wiec stosuje sie do procedur hodowlanych i bedzie dobrze:)


a jest napisane coś o kwitnieniu? jak dlugo kwitnie w jakich miesiacach.
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #17 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 08 czerwiec 2009 - 12:44

a jest napisane coś o kwitnieniu? jak dlugo kwitnie w jakich miesiacach.



No niestety, po okresie kwitania Frizea pozostaje wyłącznie rosliną liściastą.
Nie zmieniaja sie jej zielone liscie w czerwono-brązowe poprzeczne paski.
Ale wiem,ze kwitną stosunkowo długo...

Frizea lubi stanowisko cieple i wilgotne, ale w miare mozliwosci osłoniete przed bezposrednim kontaktem z promieniami slonecznymi. Musi stac w jasnym miejscu ale nie zalecałabym Ci stawiac jej na okienny parapet!!!
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...

Offline #18 curly

curly

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 588 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:POLSKA

Napisano 08 czerwiec 2009 - 13:47

No niestety, po okresie kwitania Frizea pozostaje wyłącznie rosliną liściastą.
Nie zmieniaja sie jej zielone liscie w czerwono-brązowe poprzeczne paski.
Ale wiem,ze kwitną stosunkowo długo...

Frizea lubi stanowisko cieple i wilgotne, ale w miare mozliwosci osłoniete przed bezposrednim kontaktem z promieniami slonecznymi. Musi stac w jasnym miejscu ale nie zalecałabym Ci stawiac jej na okienny parapet!!!


nie no spoko, kwiatek stoi na stole w pokoju.... :)
- CO CIÄ? NIE ZABIJE, TO CIÄ? WZMOCNI-

Offline #19 tom3179

tom3179

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 47 postów
  • Gadu-Gadu: 4407392
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Sligo
  • Zainteresowania:Rośliny, wędkarstwo, malowanie, szliwowanie, drobne rzeĹşbienie (ogĂłlnie tworzenie ;) ), troche sportu, troche pifka... hmm.. sporo jeszcze by się znalazło ale po co wszystko pisać..

Napisano 09 czerwiec 2009 - 23:57

W naturze rośliny te musza wyłapywać każdą ilość deszczu stąd te podlewanie do "lejka" który co ciekawe często jest zamieszkiwany przez tropikalne żabki - drzewołazy. Rośliny ciekawe i ładne, rzeczywiście wymagające no ale przecież żywe sa to i wymagają :D Z tym kwitnięciem nie jest tak źle ;) Mozna ponownie doprowadzić roślinę do kwitnięcia przez okres spoczynku, następnie wzmożone zraszanie i stymulację "chemiczną" jednak wymaga to trochę zabawy. Stymuluje ją m.in. etylen (wydzielany przez dojrzewające owoce... jabłuszka np ;) ). Nawiasem mówiąc muszę sobie troszku poprzypominać o domowych kwiatach.. bo to siara jak ogrodnik po macoszemu domowe kfiotki traktuje i zapomina szczegółów uprawy ;) Super wygląda w domu konar obsadzony epifitami. tylko zabawy sporo z podlewaniem, nawożeniem no i niestety wszędobylską na wyspach wilgocią.. ja pozostanę przy swoich storczykach, yuccach, dizygotece... etc. etc.. w pobliżu akwariów wilgoci mają sporo tak wiec jakoś nie usychają ;)
BÄ?d??my ludzmi.. Hmm, a jak kto?? nie chce byÄ? okrutny dla otoczenia ? ;)

Offline #20 Cleopatra

Cleopatra

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 10
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5395 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Zainteresowania:Stomatologia <br />Polityka<br />Historia<br />Muzyka<br />Postcrossing.<br />

Napisano 10 czerwiec 2009 - 11:36

W naturze rośliny te musza wyłapywać każdą ilość deszczu stąd te podlewanie do "lejka" który co ciekawe często jest zamieszkiwany przez tropikalne żabki - drzewołazy. Rośliny ciekawe i ładne, rzeczywiście wymagające no ale przecież żywe sa to i wymagają ;) Z tym kwitnięciem nie jest tak źle :P Mozna ponownie doprowadzić roślinę do kwitnięcia przez okres spoczynku, następnie wzmożone zraszanie i stymulację "chemiczną" jednak wymaga to trochę zabawy. Stymuluje ją m.in. etylen (wydzielany przez dojrzewające owoce... jabłuszka np :P ). Nawiasem mówiąc muszę sobie troszku poprzypominać o domowych kwiatach.. bo to siara jak ogrodnik po macoszemu domowe kfiotki traktuje i zapomina szczegółów uprawy ;) Super wygląda w domu konar obsadzony epifitami. tylko zabawy sporo z podlewaniem, nawożeniem no i niestety wszędobylską na wyspach wilgocią.. ja pozostanę przy swoich storczykach, yuccach, dizygotece... etc. etc.. w pobliżu akwariów wilgoci mają sporo tak wiec jakoś nie usychają ;)


Widze,ze tu z prawdziwym znawcą mamy do czynienia :P
Czlowiek boi sie czasu - czas boi sie piramid...




PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.