Skocz do zawartości


Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

ciąża w Castlebar - jak przeżyć "opieke" medyczna


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
17 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 amayer

amayer

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 18
  • PipPip
  • 322 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 styczeń 2009 - 14:38

Witam

Juz bez nerwow, na spokojnie i z usmiechem na twarzy chce sie podzielic moimi doswiadczeniami z ciazy prowadzonej przez lekarzy w szpitalu w Castlebar. dziekuje Bogu ze do 7 miesiąca bylam tez prowadzona przez lekarza w polsce i wszystkie najpotrzebniejsze badania wykonalam w kraju.

Wiem ze nikt mi nie kazal tu rodzic ale nie chcialam rodziny na odleglosc i postanowilam przyleciec do meza, zebysmy ciaze i porod przezyli razem. Na pierwszej wizycie w szpitalu polozna mnie zbadala, pobrala krew, przeprowadzila ogolny wywiad, zrobiono mi usg i na tym skonczyla sie moim zdaniem jakakolwiek opieka nad moja ciaza. Kolejna wizyta juz u lekarza szpitalnego - milo, nawet gruntowny wywiad, dzieki bogu mialam wyniki grupy krwii mojej i meza z Polski, bo okazalo sie dzieki nim, ze pomylili moje wyniki z jakas inna agnieszka (a ja mam rh-, czyli grozi mi konflikt serologiczny), gdzie wyszla zupelnie inna grupa krwi. i zamieszanie. mnie zmrozilo.
koleja wizyta w szpitalu - inna lekarka ( w karcie inny doktor, z ktorym pierwsza wizyta sie odbyla), nawet nie wiedzialam ze to lekarka, nic nie powiedziala, ledwo spytala jak sie czuje, cisnienie, mocz paskiem i do domu, zanim zdazylam o cokolwiek spytac (czekalam caly czas na mojego lekarza, myslac ze to polozna i wstepne badanie). moje pytanie czy nie bede rozmawiala ze swoim lekarzem skwitowala ironicznym usmiechem (bo ja powinnam byc jasnowidzem i wiedziec ze tak ciemnoskora pani w kitlu bez plakietki z imieniem czy czymkolwiek to lekarka!)
trzecia wizyta - znowu inny lekarz (ciemnoskory, wladajacy lamana angielszczyzna), ja 2 tyg do terminu porodu, a on nawet nie spytal jak sie czuje i czy wszystko ok, tylko standardowo cisnienie, mocz paskiem i do domu. nawet nikt nie czekal az uplyna 2 min od zamoczenia paska, kiedy to wychodzi wynik leukocytow czy bilirubiny itp.

oczywiscie nikt nie bada ginekologicznie, wiec nie wiadomo czy szyjka macicy sie skraca czy nie, co moj lekarz w polsce skomentowal bardzo krytycznie - przeciez to zwiastun nadchodzacego porodu.

moj GP poslal kilka tyg moja krew i mocz do badania - wynikow nie zobaczylam do teraz, nikt mnie nie poinformowal czy jest ok czy nie... mialam wtedy objawy zatrucia ciazowego (moja babcia lezala z tym od 7 mies w szpitalu) i chetnie dowiedzialabym sie czy wszystko w porzadku...

tyle sie nasluchalam o swietnej opiece w tym szpitalu, a tu zonk - mam pecha czy co?

mam "lekkie" obawy przed porodem - ostatnie usg mi robili w 16 tygodniu, nikt nawet rekami nie zbadal ulozenia dziecka - czy juz glowka do dolu czy posladkowo), nie wiem jak duzy jest maluszek, czy nie jest owiniety pepowina. to moja pierwsza ciaza wiec doswiadczenia nie mam zadnego i najzwyczajniej w swiecie boje sie, bo nie mam poczucia bezpieczenstwa. a jak nie podadza mi immunoglobuliny po porodzie bo zapomna ze mam konflikt? to bede mogla zapomniec o kolejnej ciazy. a jak bede rodzic naturalnie dobe zanim stwierdza ze dziecko za duze albo owiniete pepowina i wtedy zrobia cc?

jesli jest ktos kto ma podobne odczucia albo ktos kto ma zupelnie inne - napiszcie prosze!

Użytkownik amayer edytował ten post 07 styczeń 2009 - 14:41

"A wise old owl sat on an oakThe more he saw the less he spokeThe less he spoke the more he heardWhy aren't we like that wise old bird?"Dołączona grafika

Offline #2 Anita23

Anita23

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 76 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 14:47

To co piszesz to jest standard w IE

Najlepiej idz prywatnie do polskiego ginekologa i zrob sobie usg (koszt 100-160e w zaleznosci od przychodni) porozmawiasz z lekarzem i bedziesz miala swiety spokoj

Offline #3 Tzymische

Tzymische

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 236
  • PipPipPipPip
  • 1932 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 14:49

Wiadomo, bo w koncu ciaza to choroba i nalezy ja leczyc :D

Offline #4 amayer

amayer

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 18
  • PipPip
  • 322 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 styczeń 2009 - 14:59

Wiadomo, bo w koncu ciaza to choroba i nalezy ja leczyc ;)



wiedzialam Panie Prowokatorze ze sie przyczepisz, ale Twoja opinia jakos nic nie wniosla do tematu. jak bedziesz kobieta w ciazy odpowiedzialna za nowe zycie to pogadamy.

To co piszesz to jest standard w IE

Najlepiej idz prywatnie do polskiego ginekologa i zrob sobie usg (koszt 100-160e w zaleznosci od przychodni) porozmawiasz z lekarzem i bedziesz miala swiety spokoj



bylam juz prywatnie na usg 4d w 28 tyg, wiec pewnie pojde jeszcze raz
wlasnie szukam polskiego ginekologa w okolicy :D
tak dla swietego spokoju
"A wise old owl sat on an oakThe more he saw the less he spokeThe less he spoke the more he heardWhy aren't we like that wise old bird?"Dołączona grafika

Offline #5 spaniel

spaniel

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPip
  • 427 postów

Napisano 07 styczeń 2009 - 22:12

a ja myślę, że panikujesz niepotrzebnie, może czytasz za dużo na forach dziecięcych?

rodziłam tu córkę w 2006r, teraz jestem w 22t ciąży bliźniaczej i naprawdę uwież mi to nie jest kraj trzeciego świata i oni też wiedzą co robią.
to, że nie ma tu robionych milionów niepotrzebnych badań jak w polsce albo nie dają leków typu [beeep]hason czy fenoterol (chyba tak się pisze), każdej kobiecie w ciąży czy tego potrzebuje czy tylko na wszelki wypadek wcale nie oznacza, że się Tobą nie interesują.
nie ma co się zamartwiać za wczasu :P
"Nigdy nie dyskutuj z kretynem.Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,a potem pokona doswiadczeniem"

Offline #6 lajla

lajla

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • Pip
  • 61 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:co.Wexford

Napisano 08 styczeń 2009 - 09:07

a ja mysle ze dziewczyna wcale nie panikuje. ja mam takie same odczucia:/ jestem w 32tc, moja pierwsza ciaza i tez sie martwie a kazda wizyta w szpitalu jeszcze bardziej podnosi mi cisnienie:( wrrr... a moj lekarz prowadzacy ktorego widzialam dwa razy na oczy to juz szczyt chamstwa. myslalam ze przy pierwszym spotkaniu mial zly humor (wizyta 5min i won), niestety.. bylam na kolejnej 3 dni temu i bylo tak samo( po wywolaniu mojego nazwiska weszlam do gabinetu, czekalam na niego 7 min, po czym zjawil sie i pierwsze co, zajzal do karty i mowi "oo polka". nastepnie cisnienie i macanie brzuszka i tyle. NAWET NIE ZAMIENIL ZE MNA ZADNEGO SLOWA! nic..nawet hello czy jak sie czuje. i na tym sie skonczylo:( a ja mialam pare pytan do niego i chcialam sie z nim skonsultowac wiec zaczelam pytac a on popychajac mnie w strone drzwi mowi" ta ta to normalne". dokladnie to samo bylo przy pierwszej wizycie i tez z ta "polka" wyskoczyl. moze mu jakas podpadla czy cu?? dobrze ze chociaz personel czyli pielegniarki sa mile. tez mam rh-, dwa razy mialam sprawdzana krew na antyciala i jest spoko. rowniez nie mam pojecia jaka jest waga dzidzi, co z pepowina itp. ostatnie usg mialam w 22tc. jedyna mysl mnie uspokaja to to ze nasze babcie i mamy urodzily nas cale i zdrowe bez usg, jedynie macano im brzuszek. zdrowka zycze i szczesliwego rozwiazania:)

Offline #7 spaniel

spaniel

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPip
  • 427 postów

Napisano 08 styczeń 2009 - 09:47

a ja mysle ze dziewczyna wcale nie panikuje. ja mam takie same odczucia:/ jestem w 32tc, moja pierwsza ciaza i tez sie martwie a kazda wizyta w szpitalu jeszcze bardziej podnosi mi cisnienie:( wrrr... a moj lekarz prowadzacy ktorego widzialam dwa razy na oczy to juz szczyt chamstwa. myslalam ze przy pierwszym spotkaniu mial zly humor (wizyta 5min i won), niestety.. bylam na kolejnej 3 dni temu i bylo tak samo( po wywolaniu mojego nazwiska weszlam do gabinetu, czekalam na niego 7 min, po czym zjawil sie i pierwsze co, zajzal do karty i mowi "oo polka". nastepnie cisnienie i macanie brzuszka i tyle. NAWET NIE ZAMIENIL ZE MNA ZADNEGO SLOWA! nic..nawet hello czy jak sie czuje. i na tym sie skonczylo:( a ja mialam pare pytan do niego i chcialam sie z nim skonsultowac wiec zaczelam pytac a on popychajac mnie w strone drzwi mowi" ta ta to normalne". dokladnie to samo bylo przy pierwszej wizycie i tez z ta "polka" wyskoczyl. moze mu jakas podpadla czy cu?? dobrze ze chociaz personel czyli pielegniarki sa mile. tez mam rh-, dwa razy mialam sprawdzana krew na antyciala i jest spoko. rowniez nie mam pojecia jaka jest waga dzidzi, co z pepowina itp. ostatnie usg mialam w 22tc. jedyna mysl mnie uspokaja to to ze nasze babcie i mamy urodzily nas cale i zdrowe bez usg, jedynie macano im brzuszek. zdrowka zycze i szczesliwego rozwiazania:)



wiesz jakos dziwnie, rodzi sie w Irlandii wiecej dzieci niz w Polsce, smiertelnosc matek jak i dzieci równiez jest mniejsza wiec nie sadze zeby ten system byl az taki zly. dodatkowo taki sam jest w innych panstwach europy, oczywiscie poza polska bo tam faktycznie traktuje sie ciaze jak chorobe.
a co do lekarza to myslisz, ze w polsce takich nie ma?? poczytaj moze inne fora dzieciowe i zobacz jak czasami traktuja dziewczyny mimo, ze za wizyty placa grube pieniadze.
wszedzie zdazaja sie konowaly i lekarze-chamy nie tylko w Irl.

p.s. zycze troche asertywnosci, ewentualnie zmiene lekarza.
"Nigdy nie dyskutuj z kretynem.Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,a potem pokona doswiadczeniem"

Offline #8 amayer

amayer

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 18
  • PipPip
  • 322 postów
  • Płeć:Kobieta

Napisano 08 styczeń 2009 - 12:38

mysle ze lepiej wiedziec ciut wiecej i troche panikowac niz cos zaniedbac i miec potem do siebie pretensje cale zycie. i tak spokojnie podchodze do sprawy jak na kobiete w pierwszej ciazy :huh: nie mam wyboru i musze zaufac lekarzom i personelowi, mimo ze nie daja mi do tego za bardzo podstaw (pomylic wyniki grupy krwi?? ludzie!!!).

nie traktuje ciazy jak choroby, ale nie chce niczego zaniedbac, mysle ze to dojrzale podejscie do sprawy. nie latam do lekarza jak mnie tylko zaboli brzuch, czy skoczy cisnienie. sa jednak sprawy, ktore lekarz czy polozna sami z siebie powinni ciezarnej wyjasnic - to ich praca. a ja sama musze szukac po ksiazkach a potem pytac i jeszcze sluchac zniecierpliwionego tonu odpowiedzi. czy pytania o konflikt serologiczny, albo co wziac do szpitala to [beeep]y??? na ulotce w szpitalu jakies nie podpisane rysuneczki (recznik to, kocyk czy moze pieluszka??), jednak wolalabym podpisy, bo umiem czytac, nie trzeba mi rysowac :lol:


ja rozumiem ze dla lekarza to tysieczna ciaza ale dla mnie pierwsza. ja uczac w szkole nie zakladalam ze uczen wie tyle co ja i tlumaczylam rzeczy po kilka razy jesli trzeba bylo.

juz teraz dociagne do porodu i dam znac jak poszlo:)
"A wise old owl sat on an oakThe more he saw the less he spokeThe less he spoke the more he heardWhy aren't we like that wise old bird?"Dołączona grafika

Offline #9 Anixxx

Anixxx

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 08 styczeń 2009 - 12:45

witam wszystkie ciężarówki, ja jestem w 30 tyg i jestem zadowolona z opieki szpitalnej w castlebarze, mimo,ze bardzo sie jej obawialam. przy ostatniej wizycie sama zapytalam pielegniarke o rozmowe z lekarzem, poprosilam go o usg szyjki i usg dzidzi zeby zobaczyc czy sie obrocila glowka w dol, bo mialam wrazenie,ze tak sie stalo, lekarz oczywiscie wykonal mi te badania bez zadnego problemu.
OBAWIALABYM SIE RACZEJ POLSKICH LEKARZY przyjmujacych w irlandii jak np. A.Stempka z POLMEDU w Galway, pani doktor polozyla mnie do wyrka w 20 tyg ciazy stwierdzajac bardzo skrocona szyjke, na moja prosbe o zmierzenie jej na usg odpowiedziala,ze nie ma co juz mierzyc i kolejna wizyta i pieniadze za miesiac, przy wizycie w irlandzkim szpitalu okazalo sie,ze moja szyjka ma ponad 4cm !! a ja niepotzrebnie rezygnuje z pracy i leze jak betka zamartwiajac sie!
nie dajcie sie zwariowac!! poprostu same zadbajcie o swoje sprawy w szpitalu, nikt na pewno nie odmowi! powodzenia

Offline #10 spaniel

spaniel

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPip
  • 427 postów

Napisano 08 styczeń 2009 - 18:56

nie dajcie sie zwariowac!! poprostu same zadbajcie o swoje sprawy w szpitalu, nikt na pewno nie odmowi! powodzenia


otórz to, całkowicie się zgadzam i naprawdę wystarczy tylko zapytać, tylko w większości przypadków problemem jest język.
tu jest zupełnie inny system niż w PL, i trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić, zwłaszcza jak przyjechało się tutaj rodzić.
"Nigdy nie dyskutuj z kretynem.Najpierw sprowadzi Cie do swojego poziomu,a potem pokona doswiadczeniem"

Offline #11 AsiaSzym

AsiaSzym

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 108 postów
  • Gadu-Gadu: 942031
  • Miejscowość:OstrĂłw Wlkp./Dublin

Napisano 23 styczeń 2009 - 17:27

Ja chciałam napisać że gdyby nie ten cały fenoterol to synka urodziłabym w 25 tygodniu a córcie w 31 ale dzięki polskiej lekarce jestem już w 35 tygodniu.

W Polsce na prawdę przepisuje się go zapobiegawczo, ale ja uważam ze to lepiej niż urodzić przedwcześnie, tym bardziej ze wiem co to znaczy lub stracić dziecko jak ja swoje 2 tutaj w Irlandii...

Jestem zadowolona bo moją ciąże prowadzi Polska ginekolog od początku i dzięki temu mam cały czas rękę na pulsie.
Nasze dzieciÄ?tko jest w niebie od 27.01.2008r.Kacperek - 02.08.2006r. - 35 tyg.Wikusia - 26.01.2009r. - 33 tyg.

Offline #12 mrooweczka

mrooweczka

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 20 postów
  • Gadu-Gadu: 6040903
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Irlandia

Napisano 06 styczeń 2010 - 17:09

Na pierwszej wizycie w szpitalu polozna mnie zbadala, pobrala krew, przeprowadzila ogolny wywiad, zrobiono mi usg i na tym skonczyla sie moim zdaniem jakakolwiek opieka nad moja ciaza.


A co Ci więcej potrzeba? Fakt, badania ginekologicznego nie ma, ale tak to tu jest ;)

dzieki bogu mialam wyniki grupy krwii mojej i meza z Polski,


Byłabyś niepoważna, nawet nie będąc w ciąży, wyjeżdżać z kraju bez takich podstawowych badań ;) To chyba oczywiste, że jeśli decydujesz się zamieszkać chociażby w innym mieście to kartę zdrowia i przebyte choroby powinnaś zabrać ze sobą...


moj GP poslal kilka tyg moja krew i mocz do badania - wynikow nie zobaczylam do teraz, nikt mnie nie poinformowal czy jest ok czy nie... mialam wtedy objawy zatrucia ciazowego


Jeśli nic Ci nie przysłali to znaczy, że wszystko jest ok ;) Irlandia.

Może mój post wyda Ci się ironiczny, ale wcale taki nie miał być. Po prostu opieka tutaj jest bardzo prymitywna. Na początku sprawdzają czy dziecko ma głowę, dwie ręce i nogi i super.
Godząc się na poród tutaj musisz się z tym liczyć. Tak jest i nikt tego nie zmieni.
Ja dziś byłam u lekarza po skierowanie na drugie usg, zalecił w karcie ciąży kontrolne badanie ale prosto z mostu powiedział, że bardzo wątpi w to, aby mi je zrobili. Oni uważają, że usg jest jak rentgen - że bardzo szkodzi dziecku.
To moja druga ciąża, więc płeć dziecka nie ma najmniejszego znaczenia (chociaż chciałabym poznać) ale niepokoją mnie pewne rzeczy i chciałabym wykluczyć najgorsze.

Dziwne, że nikt Cię nie badał - nie mam na myśli badania ginekologicznego, bo Irlandczycy są zdania, że to zbyt duża ingerencja w ciało kobiety i tego badania nie robią- chyba nigdy. Ale jeśli chodzi o zbadanie brzucha - mi GP robił je za każdym razem, kiedy byłam na wizycie.

Dla pocieszenia Ci powiem, że oni są tępi. Na tyle, że w "książce" ciąży mam wpisane - Stan cywilny: nieznany, a pod spodem : Zamieszkuje z : mężem ;)

Lajla Widocznie trafiłaś na takiego lekarza. Mój jest bardzo miły, za każdym razem się pyta czy mam jakieś pytania, za każdym razem bada brzuch, ciśnienie, robi mi to ich mini- ktg, jestem z niego bardzo zadowolona.

mysle ze lepiej wiedziec ciut wiecej i troche panikowac niz cos zaniedbac i miec potem do siebie pretensje cale zycie. i tak spokojnie podchodze do sprawy jak na kobiete w pierwszej ciazy ;)


Wierz mi, że o zaniedbanie bardzo ciężko - w razie wypadku musieliby Ci wypłacić grube tysiące za swoją pomyłkę ;)
Wiesz, ja w pierwszej ciąży byłam tylko raz na usg i na badaniu, u Polskiego gina, w 23 tygodniu ciąży bodajże. To była moja jedyna i pierwsza wizyta w Irlandii, potem musiałam jechać do Polski i już nie mogłam wrócić. I opieka w Polsce mnie przeraziła- dziesięć tysięcy niepotrzebnych badań, niepotrzebne kontrole u lekarza- zbyt częste. Wredny lekarz, opieka w szpitalu TRAGICZNA, poporodowa nawet do zniesienia...

aMayer Jeśli jesteś zdrowa i ciąża przebiega prawidłowo to nie masz się czym martwić. Jeśli coś Cię zaniepokoi to po prostu GŁOŚNO poproś o dodatkowe badania ;)

Offline #13 MikuruAsahina

MikuruAsahina

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPip
  • 911 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:zza lustra

Napisano 06 styczeń 2010 - 18:58

Po prostu opieka tutaj jest bardzo prymitywna. Na początku sprawdzają czy dziecko ma głowę, dwie ręce i nogi i super.
Dla pocieszenia Ci powiem, że oni są tępi.



I kto normalny, w pelni wladz umyslowych, majac takie zdanie, powierza opieke nad soba i nienarodzonym dzieckiem w rece tepakow i prymitywow. To dopiero trzeba byc i.d.io.t.a by sie na cos takiego godzic ;) ;)

Użytkownik MikuruAsahina edytował ten post 06 styczeń 2010 - 18:58


Offline #14 mrooweczka

mrooweczka

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 20 postów
  • Gadu-Gadu: 6040903
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Irlandia

Napisano 06 styczeń 2010 - 20:03

I kto normalny, w pelni wladz umyslowych, majac takie zdanie, powierza opieke nad soba i nienarodzonym dzieckiem w rece tepakow i prymitywow. To dopiero trzeba byc i.d.io.t.a by sie na cos takiego godzic ;) ;)


Trzeba być idiotą, aby oceniać ludzi nie znając ich ;) Widzisz, ja jestem w pełni władz umysłowych, jestem normalna i jednak zdaję się na irlandzką służbę zdrowia ;)

Offline #15 MikuruAsahina

MikuruAsahina

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPip
  • 911 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:zza lustra

Napisano 06 styczeń 2010 - 20:43

Trzeba być idiotą, aby oceniać ludzi nie znając ich


Alez kochaniutka...no wlasnie...to ty twierdzilas ze sa tepi i prymitywni...? To nie kumam jak mozna sie oddawac w rece tepych i prymitywnych? I albo tacy nie sa, albo z toba cos nie tak ;)

Offline #16 dorotii

dorotii

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 43
  • PipPipPipPip
  • 1437 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Baile Atha Cliath/Zabrze

Napisano 06 styczeń 2010 - 21:36

otórz to, całkowicie się zgadzam i naprawdę wystarczy tylko zapytać, tylko w większości przypadków problemem jest język.
tu jest zupełnie inny system niż w PL, i trzeba się do tego po prostu przyzwyczaić, zwłaszcza jak przyjechało się tutaj rodzić.


Dokladnie - inny system. Smiertelnosc dzieci - nizsza niz w Polsce.
Opieka nie prymitywna, ale jak dla mnie bardziej do przodu, blizsza naturze, a tym samym mamie, dziecku i cialu kobiety. W Polsce jest wszystko zmedykalizowane, badania, badania, badania, testy w nieskonczonosc. Tutaj wielkorotnie spotkalam sie z tym, ze pare lat temu owszem badali kobiety ginekologicznie podczas ciazy, ale przestali, bo stwierdzili, ze to duza ingerencja, ktora i tak nic nie mowi o dziecku. USG owszem. A skrocenie szyjki i inne objawy wymacane przez lekarza moga, lecz nie musza swiadczyc o nadchodzacym porodzie.
Tutaj tez maja patologie ciazy, wiec to nie jest tak, ze nie opiekuja sie osobami, ktore maja problemy podczas ciazy.
A bledy lekarzy zdarzaja sie wszedzie, niezaleznie od kraju.
Jak masz watpliwosci, pytania, sugestie o wszystko mozesz zapytac czy poprosic sowjego lekarza. Wyjasni. Jak nie i cie oleje, to zmien lekarza.
No i wez pod uwage, ze w wiekszosc kobiet w Pl chodzi do gina prywatnie i tutaj do polskich klinik tez prywatnie i nowoscia nie jest, ze opieka prywatna rozni sie od panstwowej. Wybierz sie tutaj do IRL gina prywatnie i wtedy porownaj co i jak.

A wszystkim przyszlym mamusiom zycze udanych porodow niewazne gdzie ;)

Offline #17 mrooweczka

mrooweczka

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 20 postów
  • Gadu-Gadu: 6040903
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Irlandia

Napisano 06 styczeń 2010 - 21:41

Alez kochaniutka...no wlasnie...to ty twierdzilas ze sa tepi i prymitywni...? To nie kumam jak mozna sie oddawac w rece tepych i prymitywnych? I albo tacy nie sa, albo z toba cos nie tak ;)


Skoro nie kumasz to do jednego wora Cię z nimi wsadzić- dałaś własnie wyraz swojej głupoty ;)
Jest takie powiedzenie- jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Słyszałaś? Prymitywni nie znaczy gorsi ;) Ale widocznie Ty jesteś gorsza, bo masz prymitywne myślenie i na forum poprzez swoje posty dajesz upust niespełnionym ambicjom.

Offline #18 kunki

kunki

    Drapieżna z łasicowatych - kuna domowa oswojona

  • Użytkownik forum
  • 561
  • PipPipPipPipPip
  • 4294 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Ciarrai
  • Zainteresowania:Ostatnimi czasy czubek mojego nosa.

Napisano 06 styczeń 2010 - 22:00

Dokladnie - inny system. Smiertelnosc dzieci - nizsza niz w Polsce.
Opieka nie prymitywna, ale jak dla mnie bardziej do przodu, blizsza naturze, a tym samym mamie, dziecku i cialu kobiety. W Polsce jest wszystko zmedykalizowane, badania, badania, badania, testy w nieskonczonosc. Tutaj wielkorotnie spotkalam sie z tym, ze pare lat temu owszem badali kobiety ginekologicznie podczas ciazy, ale przestali, bo stwierdzili, ze to duza ingerencja, ktora i tak nic nie mowi o dziecku. USG owszem. A skrocenie szyjki i inne objawy wymacane przez lekarza moga, lecz nie musza swiadczyc o nadchodzacym porodzie.
Tutaj tez maja patologie ciazy, wiec to nie jest tak, ze nie opiekuja sie osobami, ktore maja problemy podczas ciazy.
A bledy lekarzy zdarzaja sie wszedzie, niezaleznie od kraju.
Jak masz watpliwosci, pytania, sugestie o wszystko mozesz zapytac czy poprosic sowjego lekarza. Wyjasni. Jak nie i cie oleje, to zmien lekarza.
No i wez pod uwage, ze w wiekszosc kobiet w Pl chodzi do gina prywatnie i tutaj do polskich klinik tez prywatnie i nowoscia nie jest, ze opieka prywatna rozni sie od panstwowej. Wybierz sie tutaj do IRL gina prywatnie i wtedy porownaj co i jak.

A wszystkim przyszlym mamusiom zycze udanych porodow niewazne gdzie :D

Zgadzam sie z Toba dorotii w calosci.
Zawsze dziwilam sie dlaczego kobity w ciazy tak bardzo naciskaja na badania ginekologiczne. Lekarz nie "wymaca" niczego. O tym jaki stan zdrowia mamy i dziecka mowi badanie krwi, cisnienie, tetno. Badanie USG rowniez. Jednak nigdzie jak do tej pory nikt nie udowodnil iz jest ono w 100% bezpieczne. Wola dmuchac na zimne. Jezeli jednak ktoras z przyszych mam usilnie chce wykonywac USG co chwilke nic nie stoi na przeszkodzie - prywatne gabinety posiadaja takie sprzety.
Cala swoja ciaze od poczatku do konca przeszlam tutaj. Absolutnie nic a nic nie moge zarzucic mojemu GP jak rownez lekarzom w szpitalu. Gdy wystapil problem z wynikami, natychmiast sie ze mna skontaktowali i podjeli stosowne leczenie.
Nalezy pytac, pytac i jeszcze raz pytac w razie gdy ma sie jakiekolwiek wapliwosci.
"...szał zakupów jest dla kobiet ważniejszy od szału miłosnego, (...) należy szmaciane kaprysy towarzyszek łoża spełniać bez jęku, gdyż dla dam owo posłuszeństwo zwyczajowi ciągłej zmiany skóry jest czymś więcej niż narkotykiem, więcej niż przymusem biologicznym - to kobiecy język niezbędny kobiecie do życia."

Jestem kobietą.
Mój nick pochodzi od słowa kuna i został tutaj użyty w postaci zdrobnienia, wyrażonego w trzeciej osobie liczby mnogiej.

"Moralne jest po prostu to, co nie rani innych. Życzliwość (...) podsumowuje wszystko".




PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.