Skocz do zawartości


Zdjęcie

najgorsze dzielnice DUBLINA?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

Offline #1 capricornus

capricornus

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPip
  • 278 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin/ Newbridge in my heart...but my body somewhere...;(

Napisano 17 listopad 2008 - 13:48

dzisiaj w onecie pojawił się artykuł pt. "Dublin: pomoc dla setek bezrobotnych" opisujących kolejna akcję utworzenia centrum wspomagania bezrobotnych przez rozmaite szkolenia i kursy... tyle,ze wspomniano w artykule,że ma być nastawione głownie na bezrobotnych pochodzących z NAJGORSZYCH DZIELNIC DUBLINA.

oczywiście nie pozostało to bez odzewu na forum artykułu....

komentowany artykuł i forum poniżej
http://wiadomosci.on...iadomosceu.html

wymienia sie m.in. Clonshaugh (muzulmanska?) , Fairview, Coolock. Ballyfermot ( to wiem od ludzi,ktorzy tam pracowali- nawet kiedyś jak ktos do mnie dzwonil z propozycja pracy, to sie dowiedziałam,że po nocnej zmianie to szef sam odwozi pracowników do domu :] dopiero poźniej do mnie dotarło czemu ).

Drimnagh, Finglas oraz Ballymun wymienia się wielokrotnie!

Inchicore, Corduff, Mulhuddart, Clondalkin, Sallynoggin - pd Ballyfermont - zach...

opinie układają sie w swoiste pasy terenów uważanych za niebezpieczne, wiele z wymienionych dzielnic sąsiaduje ze soba...
ja z opowiadań dodam jeszcze petlę sławetnej 70tki, czyli Clonee.

wypowiedziało się tam zaledwie pare osób? a mieszkańcow Dublina tu wielokrotnie więcej...
WIĘC JAKA JEST WASZA OPINIA ?

pomijając sam fakt, że generalnie się mówi, ze Dublin nie należy do najbezpieczniejszych miast Europy... jednak np. wolę go niż Londyn :D

Użytkownik capricornus edytował ten post 17 listopad 2008 - 13:49

granice to tylko halucynacje ludzi bez wyobrazni...
.-------------------------------------
najlepsze rzeczy zdarzaja sie wtedy, gdy sie ich nie spodziewamy...

Offline #2 klimas101

klimas101

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPip
  • 362 postów

Napisano 17 listopad 2008 - 13:59

Ja dodalbym jeszcze Donybrook i Malahide-tam dopiero jest niebezpiecznie....

Offline #3 tetiszeri

tetiszeri

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • -1
  • PipPipPipPip
  • 1331 postów
  • Miejscowość:Dublin/W-wa

Napisano 17 listopad 2008 - 15:02

Ja dodalbym jeszcze Donybrook i Malahide-tam dopiero jest niebezpiecznie....


Malahide????? Od kiedy?

Offline #4 KaziuLG

KaziuLG

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 35 postów

Napisano 17 listopad 2008 - 15:02

Z tym Ballymunem to lekka przesada po przesiedleniu tej calej patologii na finglass jest tu calkiem spokojnie ;)
Dołączona grafika

Offline #5 capricornus

capricornus

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPip
  • 278 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin/ Newbridge in my heart...but my body somewhere...;(

Napisano 17 listopad 2008 - 15:36

za to Finglasowi się nie poprawiło z tego powodu ;)
granice to tylko halucynacje ludzi bez wyobrazni...
.-------------------------------------
najlepsze rzeczy zdarzaja sie wtedy, gdy sie ich nie spodziewamy...

Offline #6 Lady Sweet

Lady Sweet

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 2 postów

Napisano 17 listopad 2008 - 15:43

Finglas. No cóż faktycznie dzielnica co nieco mroczna, ale są i tam miejsca gdzie można spokojnie mieszkać.

Offline #7 klimas101

klimas101

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPip
  • 362 postów

Napisano 17 listopad 2008 - 15:51

ja np lubie jak jest niebezpiecznie.nie jest nudno i cos sie dzieje.i juz bez przesady ztematem:niebezpieczny dublin.ja tu sie czuje bezpiecznie-mieszkam na tallaght i jest ok

Offline #8 mai_mai

mai_mai

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPipPip
  • 786 postów
  • Miejscowość:Warszawa/Dublin
  • Zainteresowania:Pour mettre le feu aux dernieres cigarettes..<br />I'm lost but I'm not stranded yet..

Napisano 17 listopad 2008 - 15:56

omijaj Pragę Północ, a zwłaszcza okolice Wileńskiego, bo tam niebezpiecznie nawet w tzw. biały dzień..
I'm forever blowing bubbles

#9

  • Gość
  • 0

Napisano 17 listopad 2008 - 15:56

wychodzi na to ze po zmroku to wszedzie nie jest dobrze........ja mieszkam na przeciw gardy na Rathgar i cisza jest jak makiem zasial.........hahah

Offline #10 latinosek

latinosek

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 3
  • Pip
  • 131 postów
  • Gadu-Gadu: 1638624
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Kęty/Dublin

Napisano 17 listopad 2008 - 15:58

clonee a niby co tu takiego niebezpiecznego? mieszkam tu juz rok i kompletnie nic sie nie dzieje nuda

Offline #11 capricornus

capricornus

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPip
  • 278 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin/ Newbridge in my heart...but my body somewhere...;(

Napisano 17 listopad 2008 - 16:23

ja tylko przypominam,ze mnie zainspirowal temat z onetu i tak z ciekawości pytam..

bo ja osobiście to tylko wiem o Balyfermot od mojego mezczyzny kiedyś tam pracującego... powiedział tylko,ze to trochę nieciekawa okolica dla samotnej kobiety wieczorem jak wraca z pracy..

drugie...Ballymun, ktorego historia moze wyjdzie na prosta...

a trzecie..jednak mowcie co chcecie,ale Tallaght.. troche tam mieszkałam i chyba najgorsza reputacje ma okolica Square.. nie mowię o wrzucaniu całego Tallagt do jednego worka... bo to bardzo rozłegła dzielnica i byloby to niesprawiedliwe... tam jednen z problemów polegana tym,ze mieszka tam wielu nie tylko Polaków ale i emigrantow innych narodowości, którzy do tej pory się nie moga tu odnależć do końca na emigracji i dzieją sie tam takie rzeczy jak sie dzieja... jakie? nie pytajcie, mysle,ze każdy z Was wie bo słyszał lub czytał na ten temat....
granice to tylko halucynacje ludzi bez wyobrazni...
.-------------------------------------
najlepsze rzeczy zdarzaja sie wtedy, gdy sie ich nie spodziewamy...

Offline #12 MAR1O

MAR1O

    http://telchina.pl

  • Użytkownik forum
  • 24
  • PipPipPip
  • 628 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Tokyo

Napisano 17 listopad 2008 - 17:06

Inchicore ? Nie wydaje mi sie a mieszkam tu juz dosc znaczny czas

c99897e27031b762med.jpg
CARPE DIEM


INNOWIERCOM KRZYŻ NA DROGĘ

BEZ GWIAZDY NIE MA JAZDY


YOU`LL NEVER SLASH ALONE


Offline #13 tarden76

tarden76

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPip
  • 1415 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin South
  • Zainteresowania:ambitne kino, alternatywna muzyka, podroze, Canada

Napisano 17 listopad 2008 - 17:18

jednak mowcie co chcecie,ale Tallaght.. troche tam mieszkałam i chyba najgorsza reputacje ma okolica Square.. nie mowię o wrzucaniu całego Tallagt do jednego worka...


apartamenty wokol Square to juz szczegolnie ; P raczej kwestia, ze tam sporo roznego elementu sie kreci i stad okolica Square nie zacheca, natomiast z czesci Tallaght to bym Jobstown wymienil jako najgorszy.

#14 Gość_ShirtyDogg_*

Gość_ShirtyDogg_*
  • Gość
  • 0

Napisano 17 listopad 2008 - 17:23

ja tylko przypominam,ze mnie zainspirowal temat z onetu i tak z ciekawości pytam..

bo ja osobiście to tylko wiem o Balyfermot od mojego mezczyzny kiedyś tam pracującego... powiedział tylko,ze to trochę nieciekawa okolica dla samotnej kobiety wieczorem jak wraca z pracy..

drugie...Ballymun, ktorego historia moze wyjdzie na prosta...

a trzecie..jednak mowcie co chcecie,ale Tallaght.. troche tam mieszkałam i chyba najgorsza reputacje ma okolica Square.. nie mowię o wrzucaniu całego Tallagt do jednego worka... bo to bardzo rozłegła dzielnica i byloby to niesprawiedliwe... tam jednen z problemów polegana tym,ze mieszka tam wielu nie tylko Polaków ale i emigrantow innych narodowości, którzy do tej pory się nie moga tu odnależć do końca na emigracji i dzieją sie tam takie rzeczy jak sie dzieja... jakie? nie pytajcie, mysle,ze każdy z Was wie bo słyszał lub czytał na ten temat....


mieszkam na Ballyfermot rok... nuda jak siemasz... nic sie nie dzieje... nikt mnie nie chce zaczepiac. czasem ktos zapyta o papierosa albo drobne czyli jak wszedzie. zlego slowa o ballyfermot nie moge powiedziec :) Tallaght? to samo. wloczylem sie tam kilkanascie razy nocami... zero ekscesow... zero przemocy... paru malolatow ktorzy wrzeszcza i tyle. nie wiem na czym opieracie swoje opinie o *niebezpieczenstwie*...

Offline #15 bestnickname

bestnickname

    Stara gwardia

  • Użytkownik forum
  • 627
  • PipPipPipPipPip
  • 4781 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:zadůpie

Napisano 17 listopad 2008 - 18:20

Skoro macie takie rozbieżne zdania o bezpiecznym Dublinie (lub jego części), to ja powiem, że osiedle Złoty Wiek w Nowej Hucie też jest bezpieczne, bo przecież nie pod każdym blokiem leją.. :)

People without qualities tend to regard money as a quality and do anything to improve more and more on that.


Offline #16 HannibalLecter

HannibalLecter

    Guru

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPipPipPip
  • 5429 postów

Napisano 17 listopad 2008 - 18:30

akurat odnosnie d15, to Clonee jest bardzo spokojnym spokojnym miejscem. Gorzej z Mulhuddart np

Offline #17 dyna

dyna

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 24
  • PipPipPip
  • 773 postów
  • Gadu-Gadu: 5231991
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dun Srili :)

Napisano 17 listopad 2008 - 18:35

akurat odnosnie d15, to Clonee jest bardzo spokojnym spokojnym miejscem. Gorzej z Mulhuddart np


ja pracuje na Mulhuddart ...
Jakoś czuję się tam bezpiecznie...
Dzielnica jak dzielnica i tyle.
a Clonee to mieszka tutaj w ogole kto takie glupoty wypisuje masakra ;p
Bardzi tesknie za starymi czasami...Za tym co by?o...

Offline #18 capricornus

capricornus

    Częsty gość

  • Użytkownik forum
  • 2
  • PipPip
  • 278 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin/ Newbridge in my heart...but my body somewhere...;(

Napisano 17 listopad 2008 - 18:47

Skoro macie takie rozbieżne zdania o bezpiecznym Dublinie (lub jego części), to ja powiem, że osiedle Złoty Wiek w Nowej Hucie też jest bezpieczne, bo przecież nie pod każdym blokiem leją.. :)


tak, tak samo jak i na osiedlu Przy Arce :D ale na Złoty Wiek to ja bym sie bała pojśc nawet z obstawą, mój kuzyn tam dostał nożem już kilka lat temu za.... brak ######... cóż...

nie chodzi o wypisywanie głupot tylko o potwierdzenie tego co sie zasłyszało... tak po prostu... a jak juz to ktos kiedyś powiedział, że skoro tylko 1/10 nie wdepnał w kałuże to nie znaczy,ze tej kałuży tam nie ma... :P
chodzi zatem o zebranie opinii :) jedni chwala inni ganią i jest ok, kazdy czytający sam ocenia....

Użytkownik capricornus edytował ten post 17 listopad 2008 - 19:01

granice to tylko halucynacje ludzi bez wyobrazni...
.-------------------------------------
najlepsze rzeczy zdarzaja sie wtedy, gdy sie ich nie spodziewamy...

Offline #19 lilidyjka

lilidyjka

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 41
  • PipPipPip
  • 908 postów
  • Gadu-Gadu: 2475134
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Poznan / Dublin/ Laytown

Napisano 17 listopad 2008 - 18:48

Mieszkam na Inchicore i nie narzekam, spokój i luz blues ale fakt dzieciarnia dziwna sie wieczorami kreci, szczególnie obok tych nie do końca wysiedlonych bloków socjalnych i tego pustego placu, ale oprócz tego że dziwnie wyglądają jest ok... Jak na razie...
Niebezpieczne dzielnice: Jobstown na pierwszym miejscu! Jakby kierowcy autobusów dublińskich mogli to po 21.30 w ogóle by tam nie jeździli bo się boją czy cały autobus potem dowiozą do zajezdni :)) Finglas następna, byłam tam kilka razy wieczorem odwiedzić znajomych i nigdy więcej, stojąc na przystanku przy dość głównej ulicy zastanawiałam się czy dostane z prawej czy lewej strony, a już cyrki się dzieją jak jest Patryka: kradzieże i palenie samochodów, dzikie rajdy po ulicach, totalna anarchia...
Ballymun :) to każdy zna, jak przyjechałam dwa lata temu do Dublina nikt mnie nie ostrzegł co to za dzielnica i poszłam tam na rozmowe kwalifikacyjną, prace dostałam ale w życiu bym tam nie zaczeła pracować bo w drodze powrotnej na przystanek koło jednego z bloków jak przechodziłam to centralnie przede mną z wysokości telewizor spadł :D Ale fakt jak sie plan restrukturyzacji Ballymun powiedzie (zaplanowali go na 10 lat, z tego już kilka lat trwa) to dzielnica może nie będzie miała takiej złej sławy... Kiedyś przy Cork Street nie było ciekawie przez te wielkie bloki socjalne ale jak przejeżdzałam tam ostatnio to widziałam że je wyburzyją....
Ballyfermont - zależy która jego część, część jedna jest naprawde ok ale niestety reszta hmmm szkoda słów, się śmieję jak jeżdże 78a że pewnie właśnie ta gorsza część tej dzielnicy jeździ tym busem bo to co się w busie na górze wyprawia to przyprawia o bół głowy, a zapachy wieczorem w busie przyprawiają o mdłości bleee...
28 maja - Amelia. Po?pieszy?a si? troch? :-)

Offline #20 bestnickname

bestnickname

    Stara gwardia

  • Użytkownik forum
  • 627
  • PipPipPipPipPip
  • 4781 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:zadůpie

Napisano 17 listopad 2008 - 18:54

Skoro tyle tu znawców, to super... skorzystam z sytuacji i zapytam o jedno miejsce:
Drumcondra a właściwie zachodnie obrzeża.
Okolice skrzyżowania Lower Doorset st i North Cicrular rd, bezpieczne to miejsce, żeby zostawić tam brykę i podejść na mecz w Środę ?



A dokładnie tu.. >>>link do Google Maps<<<

People without qualities tend to regard money as a quality and do anything to improve more and more on that.





PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.