Skocz do zawartości


Zdjęcie
- - - - -

PRACA W DANII.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
68 odpowiedzi w tym temacie

#41 Gość_hammer100_*

Gość_hammer100_*
  • Gość
  • 0

Napisano 25 kwiecień 2008 - 05:55

Za Dania przemawiaja koszty przejazdu (mowie o pracy sezonowej). Gdy bilet lotniczy do Irlandii to wydatek rzedu 600-650 zl +dojechanie do lotniska w Polsce +dojechanie z lotniska w Irlandii do punktu docelowego (razem okolo 800zł w jedna strone), to podroz autokarem z kazdej wiekszej miescowosci w Polsce do kazdej wiekszej miejscowosci w Danii kosztuje nas maksymalnie 250-300 zl.

Offline #42 izawie

izawie

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 126 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 25 kwiecień 2008 - 11:25

Przeciez ja nie przekonuje tych co pracuja w Irlandii do placenia podatku w Polsce.
Jak juz bylo napisane wczesniej dowcip polega na wykorzystaniu wysokich dunkich zarobków ( do których dostosowane sa dunskie podatki ) ale placenie duzo nizszych podatków w Polsce . Bardzo mozliwe ze za taka prace za która w Irlandii daja 25.000 Euro w Danii mozna dostac np. 40.000 euro - i po zaplaceniu podatku w Polsce zostanie na reke duzo wiecej kasy . Ludzie z Polski roznoszacy gazety w Århus zarabiaja nawet do 30.000 DKK miesiecznie a do tego 12,5% jako pieniadze wakacyjne - to jest ponad 54.000 euro przy obecnym kursie korony dunskiej...




Co do wynagrodzenia za roznoszenie gazet, mamy chyba sprzeczne informacje, wg moich informacji http://poloniadenmar...x.php?board=9.0 osoby wykonujące tę pracę (w kopenhadze) zarabiają ok 18000dkk( jest to kwota która podlega chyba 8% opodatkowania), Jak do tego doliczysz koszty utrzymania-wynajem pokoju w kopenhadze to koszt rzędu 3000dkk w zwyż, przykładowo: cena chleba to ok 20 dkk, cena wołowiny za kg-80dkk, cena masła -12dkk, to Twoja arytmetyka, już nie wygląda tak różowo. Życie nocne, restauracje, są średnio dwa razy droższe niż dublińskie ceny, nie wspomnę już o cenach nieruchomości. Do tego dochodzi dziwna kontrola państwa w postaci instytucji komuny, ja dziękuję.
U mojego męża w firmie pracuje kilku duńczyków, którym bardziej opłaca się zarabiać i wydawać tutaj, niż w Danii. Wracają do arytmetyki, wg excela i informacji zgormadzonych od ludzi mieszkających w Danii, aby nam sie opłacało przenieść do Danii, obecny pracodawca męza musiałby mu na duńskie warunki zapłacić rocznie 1,8 mln dkk, co jest niemożliwe, bo stawki w It w Danii są od 25.000-45.000 na miesiąc. Dodam że zmieniłby tylko oddział firmy, pracowałby na podobnym stanowisku za które firma na warunki duńskie płaci mniej niż na warunki irlandzkie w Irlandii.
Margarethe, naczytałaś się bajeczek o żabkach i próbujesz tym zainteresować innych :)
Pozdrawiam

Offline #43 PeterO2

PeterO2

    Master Of Puppets

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 840 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:3M->Sopot->Dublin
  • Zainteresowania:Extreme, MTB, Rowery, Muzyka, Gitary, Rock!

Napisano 25 kwiecień 2008 - 13:38

piekne :)

czyli zostaje skazany na Irlandie ;)
What Doesn't Kill Me Makes Me StrongerDołączona grafikaDołączona grafika

Offline #44 armando

armando

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 103 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 kwiecień 2008 - 23:35

30.000 DKK miesiecznie a do tego 12,5% jako pieniadze wakacyjne - to jest ponad 54.000 euro przy obecnym kursie korony dunskiej...



ponad 50 k euro za roznoszenie gazet



powiedz co cpasz tez to chce




na marginesie skandynawia jest droga jak kupa
nie liczac noclegu 100 euraczy na dzien poprostu rozplywalo sie bez zadnych extrawagancji
wiec przestan [beeep]ic o tych super wysokich zarobach
nie do konca wazne jest ile sie zarabia trzeba jeszcze sprawdzic ile sie wydaje
w danii wydaje sie duzo
gdzie kolwiek jade z irlandii wydaje sie tanio lub w miare tanio
a w skandynawi nawet przyzwyczajony do cen irlandzkich czasem bylem zszokowany

Offline #45 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 26 kwiecień 2008 - 01:41

Co do wynagrodzenia za roznoszenie gazet, mamy chyba sprzeczne informacje, wg moich informacji http://poloniadenmar...x.php?board=9.0 osoby wykonujące tę pracę (w kopenhadze) zarabiają ok 18000dkk( jest to kwota która podlega chyba 8% opodatkowania)

U mojego męża w firmie pracuje kilku duńczyków, którym bardziej opłaca się zarabiać i wydawać tutaj, niż w Danii. Wracają do arytmetyki, wg excela i informacji zgormadzonych od ludzi mieszkających w Danii, aby nam sie opłacało przenieść do Danii, obecny pracodawca męza musiałby mu na duńskie warunki zapłacić rocznie 1,8 mln dkk, co jest niemożliwe, bo stawki w It w Danii są od 25.000-45.000 na miesiąc. Dodam że zmieniłby tylko oddział firmy, pracowałby na podobnym stanowisku za które firma na warunki duńskie płaci mniej niż na warunki irlandzkie w Irlandii.
Margarethe, naczytałaś się bajeczek o żabkach i próbujesz tym zainteresować innych :D
Pozdrawiam



Zaczne od konca - ja zyje w Danii a nie otrzymuje informacje od innych osób.

Co do zarobków gazeciarzy to sa rózne firmy - zreszta "do 30.000kr" nie oznacza ze wszyscy tyle zarabiaja ale ze tyle wynosi maksimum. Sa tez tacy którzy zarabiaja tylko 14.000 kr - zalezy jaki kto jest szybki, jakie ma dystrykty i czy pracuje rowerem czy tez skuterem ewt. samochodem. Ale to jest zarobek za praktycznie 4 godziny pracy w nocy - oprócz tego wiele osób bierze dodatkowa prace w dzien.

Nie ma w tym nic dziwnego ze wielu Dunczyków emigruje do Anglii - robia to z powodów podatkowych. Ale dokladnie z tych samych powodów Polakom oplaca sie pracowac w Danii do 2 lat bo wtedy moga placic podatki w Polsce. Takie sa przepisy podatkowe i ludzie sie do nich dostosowuja. Nie twierdze ze kazdemu sie to oplaci - ale na pewno sa tacy którzy na tym moga dobrze wyjsc.

na marginesie skandynawia jest droga jak kupa
nie liczac noclegu 100 euraczy na dzien poprostu rozplywalo sie bez zadnych extrawagancji
wiec przestan [beeep]ic o tych super wysokich zarobach
nie do konca wazne jest ile sie zarabia trzeba jeszcze sprawdzic ile sie wydaje
w danii wydaje sie duzo
gdzie kolwiek jade z irlandii wydaje sie tanio lub w miare tanio
a w skandynawi nawet przyzwyczajony do cen irlandzkich czasem bylem zszokowany


Oczywiscie ze Skandynavia jest bardzo droga bo ceny dostosowuja sie do zarobków.
Ale wlasnie na tym polega dowcip zeby skasowac wysoki zarobek a nie dac sie obedrzec ani podatkiem dunskim, ani cenami w barach a po prostu zaoszczedzic i wydac w Polsce. Za 200.000 DKK mozna w Polsce kupic mieszkanie. Tyle mozna zaoszczedzic w Danii na rocznym kontrakcie ( juz po odliczeniu podatku w Polsce).
Ale mozna oczywiscie i przepic - i to nawet szybciej niz w Irlandii bo ceny w barach wyzsze...

Offline #46 WhySoSerious

WhySoSerious

    why so serious?

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPipPip
  • 1879 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Gotham City

Napisano 26 kwiecień 2008 - 12:42

Oczywiscie ze Skandynavia jest bardzo droga bo ceny dostosowuja sie do zarobków.
Ale wlasnie na tym polega dowcip zeby skasowac wysoki zarobek a nie dac sie obedrzec ani podatkiem dunskim, ani cenami w barach a po prostu zaoszczedzic i wydac w Polsce. Za 200.000 DKK mozna w Polsce kupic mieszkanie. Tyle mozna zaoszczedzic w Danii na rocznym kontrakcie ( juz po odliczeniu podatku w Polsce).
Ale mozna oczywiscie i przepic - i to nawet szybciej niz w Irlandii bo ceny w barach wyzsze...


Zdradz nam teraz sekret jak czesto jezdzisz do Polski kupowac zarcie i czy jeden van żarcia starczy na miesiac?
Skoro caly dowcip polega na tym, zeby tam zarabiac A wydawac w PL
Do??Ä? czasu ju?? tu zmarnowa??em

Offline #47 tarden76

tarden76

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPip
  • 1415 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin South
  • Zainteresowania:ambitne kino, alternatywna muzyka, podroze, Canada

Napisano 26 kwiecień 2008 - 13:52

Oczywiscie ze Skandynavia jest bardzo droga bo ceny dostosowuja sie do zarobków.


nie jest to do konca prawda. gdyby ceny byly dostosowane do zarobkow, to w Luksemburgu ceny bylyby astronomiczne, a tak nie jest. kraje skandynawskie maja wyzsze podatki, a patrzac na polozenie i klimat to nie trzeba sie dziwic cenom.

Offline #48 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 26 kwiecień 2008 - 19:12

Zdradz nam teraz sekret jak czesto jezdzisz do Polski kupowac zarcie i czy jeden van żarcia starczy na miesiac?
Skoro caly dowcip polega na tym, zeby tam zarabiac A wydawac w PL



To jest przepis dla rodaków którzy chca popracowac rok czy dwa za granica i odlozyc pieniadze np. na mieszkanie czy otwarcie swojej wlasnej dzialalnosci w Polsce. Jezdzac raz na dwa tygodnie czy nawet chocby raz na miesiac ( Dania lezy tylko kilka godzin jazdy od Polski ) do rodziny faktycznie przywoza sobie niemalo jedzenia .

Ja natomiast mieszkam w Danii na stale od wielu lat i takich mozliwosci nie mam .
Ale jak bywam w Polsce to zawsze kilka kilogramów kielbas i kilka bochenków polskiego chleba + rozmaite ogórki kiszone, chrzan i.t.p. sobie przywoze. Mniam...

nie jest to do konca prawda. gdyby ceny byly dostosowane do zarobkow, to w Luksemburgu ceny bylyby astronomiczne, a tak nie jest. kraje skandynawskie maja wyzsze podatki, a patrzac na polozenie i klimat to nie trzeba sie dziwic cenom.


Uzylem pewnego skrótu myslowego podajac tylko jeden istotny powów wysokich cen.
Oczywiscie na ceny wplywa wiele czynników - nie tylko zarobki. Ale jezeli zarobki sa niskie to narzuca to ograniczenie na ceny - natomiast przy zarobkach wysokich moga sie one wspinac wyzej. Wtedy ograniczenie moze nastapic przez konkurencje pomiedzy dostawcami . Oczywiscie klimat w stosunku do cen np. lokalnych warzyw ma znaczenie jak i wysokosc zarobków ludzi zatrudnionych przy ich uprawie . Tyle ze obecnie specjalna komisja powolana w Danii bada dlaczego ceny warzyw sprowadzanych np. z Holandii sa w Danii az o 40% wyzsze niz obok w Niemczech które je sprowadzaja od tych samych producentów . Dla mnie odpowiedz jest jasna - skoro da sie sprzedac za wiecej to po co brac mniej ?

Czesci do Volvo sa w Danii az 5 razy drozsze niz w Szwecji . Kiedys prasa podala tez ze przeglad gwarancyjny u Toyoty w Kopenhadze kosztowal 4.000 kr a obok w Szwecji taki sam w przeliczeniu 1.000 kr . Szef Toyoty zapytany o powód tej róznicy odpowiedzial rozbrajajaco - bo tyle rynek pozwala wziasc ....

Offline #49 armando

armando

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 103 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 26 kwiecień 2008 - 19:55

nie tylko zarobki. Ale jezeli zarobki sa niskie to narzuca to ograniczenie na ceny - natomiast przy zarobkach wysokich moga sie one wspinac wyzej.

a jak ma sie to do polski
zarobki niskie a ceny czasem wyzsze niz w ire
twoja teoria pada w przedbiegach

Offline #50 izawie

izawie

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 126 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 26 kwiecień 2008 - 21:13

Zaczne od konca - ja zyje w Danii a nie otrzymuje informacje od innych osób.

Co do zarobków gazeciarzy to sa rózne firmy - zreszta "do 30.000kr" nie oznacza ze wszyscy tyle zarabiaja ale ze tyle wynosi maksimum. Sa tez tacy którzy zarabiaja tylko 14.000 kr - zalezy jaki kto jest szybki, jakie ma dystrykty i czy pracuje rowerem czy tez skuterem ewt. samochodem. Ale to jest zarobek za praktycznie 4 godziny pracy w nocy - oprócz tego wiele osób bierze dodatkowa prace w dzien.

Nie ma w tym nic dziwnego ze wielu Dunczyków emigruje do Anglii - robia to z powodów podatkowych. Ale dokladnie z tych samych powodów Polakom oplaca sie pracowac w Danii do 2 lat bo wtedy moga placic podatki w Polsce. Takie sa przepisy podatkowe i ludzie sie do nich dostosowuja. Nie twierdze ze kazdemu sie to oplaci - ale na pewno sa tacy którzy na tym moga dobrze wyjsc.



Oczywiscie ze Skandynavia jest bardzo droga bo ceny dostosowuja sie do zarobków.
Ale wlasnie na tym polega dowcip zeby skasowac wysoki zarobek a nie dac sie obedrzec ani podatkiem dunskim, ani cenami w barach a po prostu zaoszczedzic i wydac w Polsce. Za 200.000 DKK mozna w Polsce kupic mieszkanie. Tyle mozna zaoszczedzic w Danii na rocznym kontrakcie ( juz po odliczeniu podatku w Polsce).
Ale mozna oczywiscie i przepic - i to nawet szybciej niz w Irlandii bo ceny w barach wyzsze...

Dlaczego wprowadzsz w błąd forumowiczów podając górne stawki gazeciarzy? Dla porównania w branży IT ludzie w Dublinie zarabiają po 150.000e rocznie, co nie oznacza że każdy tyle zarabia.
Po drugie primo, dowcip polega na tym że za 200.000 dkk, w Polsce możesz sobie kupić kuchnie, więc domniemam że podając takie kwoty, w Polsce nie byłaś z 10 lat. Żeby nie być głosłowną: http://www.inwestor....ecin,pomorzany/ -udało mi się zlaleść mieszkanie w wieżowcy z lat 70 w Szczecinie, w którym ceny są znacznie niższe niż w Warszawie, Poznaniu, czy Wrocławiu.
Od dwóch lat mieszkam w Irlandii, obecnie nie pracuję, ale doskonale się orientuję jakie są stawki w budownictwie, finansach, IT, handlu. Wystarczy nie być głuchym i ślepym, aby to osiągnąć.
Co do oszczędzaniu, czytałam na jednym z forów duńskiej polonii, że w Danii byli i tacy co za 175 dkk, potrafili wyżyć, jedząc np cały miesiąc ryż z keczupem. Pytanie tylko ilu osobom odpowiada taki styl życia, aby zaoszczędzić te 200.000dkk na kuchnie w Polsce. Pozdrawiam

Offline #51 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 26 kwiecień 2008 - 21:49

Dlaczego wprowadzsz w błąd forumowiczów podając górne stawki gazeciarzy? Dla porównania w branży IT ludzie w Dublinie zarabiają po 150.000e rocznie, co nie oznacza że każdy tyle zarabia.
Po drugie primo, dowcip polega na tym że za 200.000 dkk, w Polsce możesz sobie kupić kuchnie, więc domniemam że podając takie kwoty, w Polsce nie byłaś z 10 lat. Żeby nie być głosłowną: http://www.inwestor....ecin,pomorzany/ -udało mi się zlaleść mieszkanie w wieżowcy z lat 70 w Szczecinie, w którym ceny są znacznie niższe niż w Warszawie, Poznaniu, czy Wrocławiu.
Od dwóch lat mieszkam w Irlandii, obecnie nie pracuję, ale doskonale się orientuję jakie są stawki w budownictwie, finansach, IT, handlu. Wystarczy nie być głuchym i ślepym, aby to osiągnąć.
Co do oszczędzaniu, czytałam na jednym z forów duńskiej polonii, że w Danii byli i tacy co za 175 dkk, potrafili wyżyć, jedząc np cały miesiąc ryż z keczupem. Pytanie tylko ilu osobom odpowiada taki styl życia, aby zaoszczędzić te 200.000dkk na kuchnie w Polsce. Pozdrawiam



Nikogo nie wprowadzam w blad - chyba tylko tych co nie rozumieja tego co czytaja . Zwrot do 30.000 kr oznacza maksimum . Kazdy potrafi sobie chyba wyobrazic ze to sa rekordzisci - ale jest duzo takich którzy zarabiaja 20.000 kr . Za 4 godziny pracy i z mozliwoscia dorobienia w dzien . Z podatkiem polskim.

Co do mieszkan w Polsce to zapewniam ze jezeli ktos nie ma zadnego i przywiezie z Danii po roku zaoszczedzone 100.000 zl to sobie jakies kupi . Moze nie w Centrum Szczecina ale jakies na pewno . Trzeba poszukac troche lepiej w ogloszeniach i sie znajdzie . A jezeli bedzie chcial lepsze to po miesiacu urlopu wróci do Danii i po roku bedzie mial jeszcze drugie tyle . Zaoszczedzi zwykly pracownik w Irlandii po roku na mieszkanie w Polsce ? Jezeli mi to wykazecie to zaraz zaczne reklamowac Irlandie ;-)

nie tylko zarobki. Ale jezeli zarobki sa niskie to narzuca to ograniczenie na ceny - natomiast przy zarobkach wysokich moga sie one wspinac wyzej.

a jak ma sie to do polski
zarobki niskie a ceny czasem wyzsze niz w ire
twoja teoria pada w przedbiegach



Nic nie pada. Napisalem ze jest wiele czynników wplywajacych na ceny. Niskie zarobki ograniczaja ceny artykulów niezbednych do zycia dla masowego klienta - dlatego podstawowe artykuly spozywcze czy przemyslowe sa w Polsce duzo tansze niz na Zachodzie. Drozsze natomiast sa czasami rzeczy których normalni ludzie nie kupuja ale ci którzy maja nadmiar pieniedzy tak - bo dla nich cena nie odgrywa duzej roli natomiast snobizm tak . Wiec placa.

Offline #52 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 28 kwiecień 2008 - 02:37

Od 01.05.2008. nastapi dalsze zlagodzenie przepisów dotyczacych zatrudniania obywateli z nowych krajów EU . Dotychczas mogli sie zatrudniac od razu w przedsiebiorstwach które mialy zgode z góry na zatrudnianie która z kolei te firmy mogly dostac jezeli mialy podpisana umowe zbiorowa . Tyle ze chociaz zgoda byla dana z góry i wystarczylo na slepo stemplowac nadchodzace podania Udl?ndinge Service sie z tym nie wyrabialo , a przy skanowaniu dokumentów wiele z nich "ginelo" co powodowalo skandaliczne sytuacje ze po pól roku czekania i interwencji okazywalo sie ze zadnych papierów nie maja i trzeba byla zaczynac od nowa .

W zwiazku z tym od 01.05. firmy objete umowa zbiorowa nie beda wiecej wystepowac o zgode do Udl?ndinge Service ( poniewaz i tak jest ona automatyczna ) natomiast maja zwracac sie do komun o wystawianie registreringsbevis ( dowód rejestracji ) dla danej osoby . Taki dowód dotychczas mozna bylo otrzymac dopiero po roku a obecnie bedzie sie go dostawac od razu . Jest on wazny przez 5 lat i uprawnia do podejmowania pracy w calym EU bez potrzeby wystepowania o jakiekolwiek zezwolenia . Mozna tez na niego pracowac ile sie tylko komu podoba . Wymaganie o minimum 30 godzinach pracy zostaje anulowane .

Ciekawe jest tylko jedno . Sa w EU kraje których rynek pracy jest mocno przymkniety - np. Austria . Tymczasem z tym dunskim dowodem rejestracyjnym bedzie tam teraz byc moze mozna dostac sie "od kuchni" . W poniedzialek rano przyjazd do Danii i zatrudnienie sie - po kilku dniach dowód rejestracyjny i fruu .... w swiat . Hmmm .... Polak zawsze jakas furtke wymysli :D

Użytkownik Margrethe edytował ten post 28 kwiecień 2008 - 03:04


Offline #53 tetiszeri

tetiszeri

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • -1
  • PipPipPipPip
  • 1331 postów
  • Miejscowość:Dublin/W-wa

Napisano 28 kwiecień 2008 - 07:56

Co do mieszkan w Polsce to zapewniam ze jezeli ktos nie ma zadnego i przywiezie z Danii po roku zaoszczedzone 100.000 zl to sobie jakies kupi . Moze nie w Centrum Szczecina ale jakies na pewno . Trzeba poszukac troche lepiej w ogloszeniach i sie znajdzie . A jezeli bedzie chcial lepsze to po miesiacu urlopu wróci do Danii i po roku bedzie mial jeszcze drugie tyle . Zaoszczedzi zwykly pracownik w Irlandii po roku na mieszkanie w Polsce ? Jezeli mi to wykazecie to zaraz zaczne reklamowac Irlandie ;-)


Mieszkanie w Polsce za 100 tys? :D ;) ;)

Offline #54 izawie

izawie

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 126 postów
  • Płeć:Kobieta
  • Miejscowość:Dublin

Napisano 28 kwiecień 2008 - 08:49

[quote name='Margrethe' date='2008-04-26 22:49:14' post='195365']
Nikogo nie wprowadzam w blad - chyba tylko tych co nie rozumieja tego co czytaja . Zwrot do 30.000 kr oznacza maksimum . Kazdy potrafi sobie chyba wyobrazic ze to sa rekordzisci - ale jest duzo takich którzy zarabiaja 20.000 kr . Za 4 godziny pracy i z mozliwoscia dorobienia w dzien . Z podatkiem polskim.

Co do mieszkan w Polsce to zapewniam ze jezeli ktos nie ma zadnego i przywiezie z Danii po roku zaoszczedzone 100.000 zl to sobie jakies kupi . Moze nie w Centrum Szczecina ale jakies na pewno . Trzeba poszukac troche lepiej w ogloszeniach i sie znajdzie . A jezeli bedzie chcial lepsze to po miesiacu urlopu wróci do Danii i po roku bedzie mial jeszcze drugie tyle . Zaoszczedzi zwykly pracownik w Irlandii po roku na mieszkanie w Polsce ? Jezeli mi to wykazecie to zaraz zaczne reklamowac Irlandie ;-)


Skoro stawki gazeciarzy za 4h pracy w nocy są takie wysokie, to zanstanawiam się po co ludzie w Danii się edukują? Po co się męczyć, skoro można pracując 4h w nocy wyciągać tyle co np informatyk pracując na cały etat?
Co do tych mieszkańm to nie bądź smieszna. Udało mi się znaleść mieszkanie w jednej z gorszych dzielnic Szczecina, nie chcę mi sie szukać w większych miastach, bo jestem pewna że za 100 tysięcy nic co by miało powyżej 10m kwadratowych się nie kupi. Oczywiście że zwykły pracownik w Irlandii w rok nie zaoszczędzi na mieszkanie w Polsce (mam na myśli mieszkanie w dużym bądź średnim mieście, a nie wsi po byłym PGR). Myślę że nikomu na tym forum(pomijam ludzi którzy zarabiają na pośrednictwie pracy)nie zależy na tym abyś reklamowała Irlandie.

Offline #55 PeterO2

PeterO2

    Master Of Puppets

  • Użytkownik forum
  • 0
  • PipPipPip
  • 840 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:3M->Sopot->Dublin
  • Zainteresowania:Extreme, MTB, Rowery, Muzyka, Gitary, Rock!

Napisano 28 kwiecień 2008 - 11:37

tekst o kupnie kieszkania za 100.000 zlotych utwierdzil mnie w przekonaniu, ze ktos tutaj bredzi....
over and out
What Doesn't Kill Me Makes Me StrongerDołączona grafikaDołączona grafika

Offline #56 tarden76

tarden76

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPip
  • 1415 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin South
  • Zainteresowania:ambitne kino, alternatywna muzyka, podroze, Canada

Napisano 28 kwiecień 2008 - 13:23

Kiedys prasa podala tez ze przeglad gwarancyjny u Toyoty...


a czym sie rozni przeglad od przegladu gwarancyjnego, jesli za oba sie placi.

Offline #57 Albus

Albus

    Stały bywalec

  • Użytkownik forum
  • 23
  • PipPipPip
  • 570 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Meath

Napisano 28 kwiecień 2008 - 18:42

tekst o kupnie kieszkania za 100.000 zlotych utwierdzil mnie w przekonaniu, ze ktos tutaj bredzi....
over and out

niekoniecznie musi bredzic ostatnio znajomy zaoferowal mi kupno 46m2 w malym miescie za ta sume wiec nie jest to bredzenie idzie znalezc cos w tej cenie jeszcze ale nie bedzie to napewno apartamentowiec we wrocku czy wawce
Prawdziwy mÄ???czyzna nie jada miodu lecz po??yka pszczo??y.Dołączona grafika

Offline #58 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 28 kwiecień 2008 - 22:15

a czym sie rozni przeglad od przegladu gwarancyjnego, jesli za oba sie placi.


W przegladzie gwarancyjnym bezplatna jest robocizna ale placi sie za materialy . W zwyklym placi sie za wszystko .

tekst o kupnie kieszkania za 100.000 zlotych utwierdzil mnie w przekonaniu, ze ktos tutaj bredzi....
over and out


Podaje link gdzie mozna sobie sprawdzic moje twierdzenie ze mozna w Polsce kupic mieszkanie za 100.000 zl . Nawet w Lodzi mozna dostac 25 m2 za te sume . Male ale jest - a w mniejszych miastach oczywiscie mozna kupic wieksze za te same pieniadze . Warto zwrócic uwage na to ze w statystykach sa wartosci przecietne - a wiec z pewnoscia sa tez lokale o cenie nizszej niz przecietna . Tylko trzeba myslec i szukac ....

http://www.egospodar...007,1,39,1.html

Offline #59 tarden76

tarden76

    Działacz

  • Użytkownik forum
  • 1
  • PipPipPipPip
  • 1415 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Miejscowość:Dublin South
  • Zainteresowania:ambitne kino, alternatywna muzyka, podroze, Canada

Napisano 28 kwiecień 2008 - 23:57

W przegladzie gwarancyjnym bezplatna jest robocizna ale placi sie za materialy . W zwyklym placi sie za wszystko.


dzieki

Podaje link gdzie mozna sobie sprawdzic moje twierdzenie ze mozna w Polsce kupic mieszkanie za 100.000 zl . Nawet w Lodzi mozna dostac 25 m2 za te sume . Male ale jest - a w mniejszych miastach oczywiscie mozna kupic wieksze za te same pieniadze . Warto zwrócic uwage na to ze w statystykach sa wartosci przecietne - a wiec z pewnoscia sa tez lokale o cenie nizszej niz przecietna . Tylko trzeba myslec i szukac ....
http://www.egospodar...007,1,39,1.html


http://www.finanse.e...008,1,48,1.html

powyzej link do sytuacji na rynku nieruchomosci w marcu 2008. mieszkanie o pow. 50m2, za cene ponizej 200 tys. sie nie znajdzie. jasne mozna porownywac jakies komorki 20 metrowe w cenie "dostepnej", ale po to jest cena przecietna, aby miec jako tako wyobrazenie o rynku, a nie zachwycac sie okazjami na "wygwizdowie".

Offline #60 Margrethe

Margrethe

    Nowicjusz

  • Użytkownik forum
  • 0
  • Pip
  • 19 postów

Napisano 29 kwiecień 2008 - 23:20

dzieki



http://www.finanse.e...008,1,48,1.html

powyzej link do sytuacji na rynku nieruchomosci w marcu 2008. mieszkanie o pow. 50m2, za cene ponizej 200 tys. sie nie znajdzie. jasne mozna porownywac jakies komorki 20 metrowe w cenie "dostepnej", ale po to jest cena przecietna, aby miec jako tako wyobrazenie o rynku, a nie zachwycac sie okazjami na "wygwizdowie".



Jezeli ktos nie ma zadnego mieszkania i musi wynajmowac oddajac za taka komórke na wygwizdowie moze cala swoja polska pensje - to chyba ma motywacje zeby wyjechac na rok i po roku miec ja na wlasnosc . Ponadto nie ma przeciez przymusu zeby placic 100% gotówka - a na Zachodzie ktos tak kupuje ?




PLka
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.