Torty jak z bajki – konkurs

tort3

Torty w jej wykonaniu to prawdziwe cacka, które są ozdobą każdej imprezy. Katarzyna Piaskowska ze Swords odnalazła w cukiernictwie swoją drogę i to widać w jej wypiekach, dopracowanych w każdym szczególe.
Szczecinianka z pochodzenia, do Irlandii przyjechała pięć lat temu, za narzeczonym. Początkowo, jak wielu Polaków, zamierzała zostać tylko na pół roku, jednak sprzyjające warunki bytowe skłoniły ją do przedłużenia pobytu.
W Polsce ukończyłam technikum odzieżowe, potem pracowałam w różnych firmach. Szyłam bieliznę, sprzedawałam markowe obuwie, a nawet lutowałam głośniczki do telefonów komórkowych i aparatów słuchowych. Było nieźle, ale czułam, że to wciąż nie to, czego pragnę – wspomina pani Katarzyna.
Na początku bardzo tęskniła za rodziną, jednak z czasem pogodziła się z myślą, że najbliżsi są daleko. Po miesiącu od przybycia na wyspę podjęła pracę, cztery lata sprzedawała w dziale deli sklepu w Swords, gdzie między innymi zajmowała się pieczeniem.
To zajęcie zbliżało mnie do moich marzeń. Lubiłam swoją praceę i wykonywałam ją aż do zajścia w ciążę. Urodziłam jednego synka, potem drugiego. Chłopcy mają dziś 3,5 i 1,5 roku – mówi. – Pomysł na pieczenie tortów zrodził się podczas pieczenia i gotowania dla znajomej na przyjęcie komunijne. Przygotowałam jej dosłownie wszystko – od ciepłych dań po ciasta. Było to w ubiegłym roku. Od tamtego momentu robiłam torty z użyciem gotowych opłatków waflowych. Naklejając je na wypieki, marzyłam aby móc tak malować ręcznie. Z czasem nabrałam wprawy i teraz nie mam z tym żadnych problemów. Nie potrzebuję już żadnych pomocników, tylko tubę do wyciskania, parę barwników i jest torcik udekorowany – śmieje się.
Stara się przygotowywać słodkości, które są alternatywą dla populatnych na wyspie tortów ozdabianych masą cukrową.
- To sam cukier, aż się mdło robi – mówi.
Wypiekania okolicznościowych ciast nauczyła się sama. Teraz marzy o tym, aby doszkolić się, pracując choć kilka godzin pod okiem mistrza cukiernictwa.
Moim marzeniem jest kupienie domu tu, w Irlandii. Urządziłabym w nim wielką pracownię, z dużym szyldem na zewnatrz. Po zakupie mieszkania chciałabym latać do Polski, żeby robić wszelkie możliwe kursy dokształcające z zakresu pieczenia tortów – rozmarza się.
Wypieki Pani Katarzyny docenia coraz więcej osób.
- Dzwonią do mnie mamy, z zamówieniami na urodzinki swoich pociech. Chcą, aby ich tort był ładniejszy i robił większe wrażenie niż ich koleżanek. To taka rywalizacja. Ale każdy oczekuje tego samego: by ten specjalny wypiek był smaczny i piękny. Niektórzy mają wyjątkowe oczekiwania. Pojawiają się prośby o zabawne kształty, na imprezy dla dorosłych. Piekłam już ciasto w kształcie piersi. Ale ogólnie ludzie krępują się takich “wygibasów”. Czasami proponuję, że przygotuję coś frywolnego, ale wolą samochody, torty, czy kwiaty – śmieje się nasza rozmówczyni.
Dla maluchów najczęściej przygotowuje smakołyki w kształcie Myszki Minnie i Kubusia Puchatka, a starsze dzieci preferują motywy z Monster High, Star Wars, czy Lego Ninjago.
Pieczenie i dekorowanie tortów to bardzo praco- i czasochłonne zajęcie. Najwięcej zamówień jest na soboty, dlatego już we czwartek trzeba zacząć przygotowania. Na ten dzień planuje zakupy, a w piątek piecze biszkopty, przekłada je kremami i ewetualnie owocami (zawsze świeżymi). Wieczorem szkicuje kształt wzoru, a w nocy maluje. W czynnościach tych chętnie asystuje jej starszy synek, Borys.
Słodkości wyrabia pod szyldem Kate Cakes. I właśnie po tej nazwie znaleźć ją można na Facebooku.
Kontaktować się z nią można także za pośrednictwem e-maila: piaskolek@vp.pl, osobiście: 14 Holywell Dene, Swords, hrabstwo Dublin, lub telefonicznie: 087-988-79-21

Konkurs
Ogłaszamy konkurs na najlepsze hasło reklamowe dla Kate Cakes. Najlepsza propozycja nagrodzona zostanie efektownym tortem. Propozycje prosimy nadsyłać na adres: editor@gazeta.ie. W temacie należy wpisać: myjnia, a w treści hasło oraz swoje imię, nazwisko i numer telefonu. Na zgłoszenia czekamy do 25 sierpnia 2013 roku.



O autorze

Aneta Kubas

Długoletnia dziennikarka związana od początku istnienia z tygodnikiem Gazeta Polska. Jest również korespondentem tygodnika Angora w Polsce, gdzie publikowane są jej materiały dziennikarskie z Irlandii.

Inne publikacje tego autora:

Skomentuj